Świat

Tour de France 2022: zapowiedź 16. etapu

Tom Pidcock
Tom Pidcock / fot. Ineos Grenadiers

Po dniu przerwy wyścig wkracza w decydującą fazę docierając do podnóża Pirenejów. Pierwsze zderzenie z tymi górami to niecałe 180 kilometrów i blisko 3500 metrów do pokonania w pionie.

Trasa 16. etapu Tour de France 2022

Po starcie z Carcassonne wspinanie rozpocznie się dość szybko, bo pierwsza górska premia znajduje się na 13 kilometrze, a kolejna nieco ponad 20 kilometrów dalej. Nie będą to jednak wspinaczki wyjątkowo wymagające, bo 4. i 3. kategorii, ale zapewne posłużą do wyselekcjonowania ucieczki i uporządkowania przebiegu w początkowej fazie dnia.

Kolejne 80 kilometrów będzie wiodło w zasadzie w płaskim terenie, a ten dojazd doprowadzi nas do pierwszego z dwóch podjazdów 1. kategorii. Po niecałych 130 kilometrach rywalizacji zawodnicy zameldują się na Port de Lers i rozpoczną zjazd w kierunku Mossat, gdzie odbiją na drogę wiodącą do ostatniego tego dnia podjazdu.

Kluczowe znaczenie dla dzisiejszego etapu powinna mieć wspinaczka na Mur de Peguere, która liczy ponad 9 kilometrów, a nachylenie na końcowych trzech kilometrach tej góry nie spada poniżej 11%. Ze szczytu ostatniej górskiej premii tego dnia do mety pozostanie jeszcze nieco ponad 20 kilometrów zjazdów do mety w Foix.

Faworyci 16. etapu Tour de France 2022

Ekipa Jumbo-Visma została mocno przerzedzona w ostatnich dniach i to może sugerować problemy z utrzymaniem wyścigu w ryzach. To natomiast mocniej otwiera drzwi do rywalizacji o etapowy sukces wśród uciekinierów.

W odjeździe upatrywałbym przynajmniej jednego z trzech zawodników Bora-hansgrohe. W takim terenie jak dziś powalczyć mogą Lennard Kamna, Max Schachmann i Patrick Konrad, a niemiecka ekipa wciąż jest bez sukcesu w tegorocznej edycji Wielkiej Pętli.

Sukces ma już na koncie Bob Jungels (Ag2r-Citroen) i wcale nie wykluczam, że dziś ponownie ruszy do ataku, a jeśli ucieczka zyska bardzo dużą przewagę to Luksemburczyk może dzięki temu zbliżyć się do czołowej ’10’ i jeszcze spróbować się walczyć w walkę o miejsce w czubie. Kilka minut straty mniej ma Neilson Powless (EF-EasyPost) i Amerykanin może spróbować podobnej strategii powrotu do czołówki.

Końcówka wiodąca w dół daje okazje do pokazania umiejętności zjazdowych, a tymi błysnął w ubiegłym tygodniu Tom Pidcock. Brytyjczyk z Ineos Grenadiers jest na tyle daleko w klasyfikacji generalnej, że nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla ścisłej czołówki i jeśli znów przetrzyma obie górskie premie 1. kategorii może na zjazdach śmiało powalczyć o drugi etapowy sukces w tym wyścigu.

Tadej Pogacar (UAE Team Emirates) zapewnia, że będzie szukać każdej okazji do zaatakowania Jonasa Vingegaarda, a biorąc pod uwagę fakt, że Duńczyk nie będzie mieć już wsparcia m. in. Roglica i Kruijswijka młody Słoweniec będzie miał nieco łatwiej. Niemniej jednak zwycięzca dwóch ostatnich edycji także nie ma mocnego wsparcia swojej ekipy, bo na górskich odcinkach może w zasadzie liczyć tylko na Rafała Majkę.

To Top