Świat

Tour de France 2022: zapowiedź 12. etapu

Jonas Vingegaard
Jonas Vingegaard

Wczorajszy etap zostanie zapamiętany na długie lata i możemy mieć jedynie nadzieję, że Col du Granon nie będzie znowu tak długo pomijane przy ustalaniu trasy, bo finałowy podjazd 11. etapu dostarczył niesamowitych emocji. Dziś jednak w Alpach pora na kolejną górską przeprawę z metą na kolejnej legendzie Tour de France – Alpe d’Huez.

Trasa 12. etapu Tour de France 2022

W zasadzie to dziś mamy coś w rodzaju ‘greatest hits’ Wielkiej Pętli. Na odcinku liczącym 165 kilometrów zawodnikom przyjdzie się ponownie zmierzyć z Col du Galibier, które do pokonania będzie w odwrotnym kierunku względem wczorajszego etapu. Ponownie będzie to premia ‘poza kategorią’ o długości 23 kilometrów i średnim nachyleniu nieco ponad 5%. Ze szczytu nastąpi kilkadziesiąt kilometrów zjazdów przedzielonych krótką wspinaczką na Col du Telegraphe na którym podobnie jak wczoraj nie wyznaczono górskiej premii.

Na 80. kilometrze rozpocznie się monumentalna wspinaczka na Col de la Croix de Fer, czyli kolejną z legend francuskiego wyścigu. Blisko 30 kilometrów podjazdu o średnim nachyleniu 5,2%, które jest delikatnie przekłamane ze względu na wypłaszczenia znajdujące się po drodze. Nie bez znaczenia będzie fakt, że Galibier to będzie druga tego dnia, a czwarta z rzędu górska premia na wysokości powyżej 2000 metrów nad poziomem morza.

Po Croix de Fer rozpocznie się zjazd w kierunku Allemond i kilkunastokilometrowy dojazd do podnóża najbardziej medialnego podjazdu francuskiego wyścigu – Alpe d’Huez. Znany także wśród użytkowników Zwifta pod postacią Alpe du Zwift to niecałe 14 kilometrów o średnim nachyleniu 8,1% i to właśnie na 21 serpentynach znajdujących się w drodze do mety poznamy zwycięzcę 12. etapu.

Faworyci 12. etapu Tour de France 2022

Wczorajszego dnia dostaliśmy odpowiedzi na kilka pytań. Przede wszystkim najistotniejsze wydaje się być to, że w grze o czołowe miejsca pozostała aktualnie siódemka zawodników – Jonas Vingegaard (Jumbo-Visma), Tadej Pogacar (UAE Team Emirates), Romain Bardet (DSM), Geraint Thomas, Adam Yates (Ineos Grenadiers), Nairo Quintana (Arkea-Samsic) oraz David Gaudu (Groupama-FDJ). Oczywiście Duńczyk i Słoweniec przyciągają największą uwagę i dziś znów możemy spodziewać ich walki na podjazdach. Zwłaszcza, że Pogacar sam wczoraj zapowiedział, że będzie dziś atakować Vingegaarda.

Specjalnie zmotywowani będą dziś Bardet i Gaudu, którzy na legendarnym podjeździe będą szukać zwycięstwa w dniu narodowego święta. W etapowy sukces w Dniu Bastylii celować będzie pewnie więcej reprezentantów gospodarzy, zwłaszcza Thibaut Pinot, ale nie zapominajmy jeszcze o takich kolarzach jak Pierre Latour (TotalEnergies), Aurelien Paret-Peintre (Ag2r) czy Pierre Rolland (B&B Hotels).

Podobnie jak wczoraj na dużej wysokości dobrze powinien się czuć Nairo Quintana. Kolumbijczyk jest w takiej formie jak za najlepszych lat i dzięki świetnej jeździe pod Col du Granon realnie włączył się w walkę o podium wyścigu. Podobnie zresztą jak Geraint Thomas, który pokazuje, że wciąż da się go zapamiętać nie tylko z racji zmiany charakterystycznych okularów 😉

Ciekawie będzie wyglądać walka o miejsca pod koniec czołowej dziesiątki. W odstępie około 7 minut jest siedmiu kolarzy, a wśród nich m. in. Enric Mas (Movistar), Primoż Roglic (Jumbo-Visma) czy Alexey Lutsenko (Astana).

To Top