Świat

Wout van Aert “odleciał” na ostatnim podjeździe

Wout van Aert na mecie 4. etapu Tour de France 2022, fot. ASO
Wout van Aert na mecie 4. etapu Tour de France 2022, fot. ASO

Wout van Aert (Jumbo-Visma), jadąc w koszulce lidera wyścigu w znakomitym stylu wygrał czwarty etap Tour de France 2022. Belg zapewnił sobie sukces śmiałym atakiem, poprzedzonym bardzo mocnym tempem na ostatnim podjeździe.

27-latek otworzył zmagania w “Wielkiej Pętli”… trzykrotnie finiszując na drugim miejscu. Miał więc podwójną motywację, by pierwszy z “francuskich” etapów wyścigu rozstrzygnąć na swoją korzyść. Dokonał tego, w dodatku – w spektakularnym stylu. Jego grupa, do spółki z Ineos Grenadiers podyktowała bardzo mocne tempo na ostatnim podjeździe, 11 kilometrów przed metą. Van Aert wykorzystał to, urywając się rywalom i wykorzystując swoje umiejętności w jeździe na czas. Wygrał “na solo”, wymachując na mecie skrzydłami, jakby odleciał swoim przeciwnikom.

Tour de France 2022: Pokaz mocy Wouta van Aerta

Ogromne wrażenie robi tempo, w jakim Belg pokonał wspomniany podjazd – Cote du Cap Blanc-Nez. Liczącą 950 metrów wspinaczkę o nachyleniu średnim 8,32% pokonał w minutę i 46 sekund, co daje średnią prędkość… 32,27 km/h. Na tym jednak nie poprzestał, bowiem do mety, już w łatwiejszym terenie mknął, nie schodząc poniżej 60 km/h i uzyskując średnią… 62.

To Top