Świat

Tour de France 2022: zapowiedź 2. etapu

Po czasówce otwierającej wyścig sobota przyniesie pierwszą szansę do zaprezentowania umiejętności sprinterskich. Do tego wszyscy będą bacznie obserwować prognozę pogody i podmuchy wiatru na pewnym moście.

Trasa 2. etapu Tour de France 2022

Liczący nieco ponad 200 kilometrów etap rozpocznie się w Roskilde, które słynie z jednego z największych europejskich festiwali muzycznych. Po starcie peleton skieruje się na północny zachód i jadąc wzdłuż wybrzeża kolarze dotrą do pierwszych górskich premii tegorocznego wyścigu. Rzecz jasna duńskie wspinaczki są zaledwie 4. kategorii, ale na trzech premiowanych hopkach możemy być świadkami zaciętej rywalizacji o koszulkę w grochy.

W drugiej części etapu, tuż po lotnej premii w Kalundborgu, karawana Tour de France skieruje się na południe, gdzie zmierzać będzie do głównej atrakcji tego dnia – przeprawy przez most Storebæltsbroen. Osiemnastokilometrowy odcinek łączący Zelandię i Sprogø może być miejscem w którym niektórzy zawodnicy stracą już swoje szanse na dobre miejsce w klasyfikacji końcowej, ale do odpowiedniej akcji potrzebny będzie też odpowiedni wiatr. Na to się według prognoz niespecjalnie zanosi, ale…jeśli nie będzie rantów to przynajmniej będzie można w spokoju podziwiać duńskie dzieło infrastruktury 🙂 Meta w Nyborgu znajduje się w zasadzie zaraz za mostem i jeśli rzeczywiście obejdzie się bez mocnych podmuchów to będziemy mogli oglądać rywalizację sprinterskich pociągów w całkiem ciekawych okolicznościach.

Faworyci 2. etapu Tour de France 2022

Niesamowicie szkoda, że w Wielkiej Pętli brakuje Marka Cavendisha, ale pod nieobecność Manxmana największym faworytem sprinterskich pojedynków i tak wydaje się być zawodnik Quick Stepu w postaci Fabio Jakobsena. Na korzyść Holendra działa też to, że w zasadzie cała ekipa jest podporządkowana pod niego, ale nie wykluczone, że w przypadku ucieczki cała praca spadnie właśnie na drużynę Quick Step-Alpha Vinyl, która w zasadzie nie ma zawodników celujących w generalkę.

Jestem dziś skłonny postawić na Madsa Pedersena. Były mistrz świata z ekipy Trek-Segafredo pojechał doskonałą czasówkę i mając zaledwie 15 sekund straty do Yvesa Lampaerta nie jest bez szans na to, by z Danii wyjechać nawet w żółtej koszulce. Jeśli dziś by wygrał to zbliżyłby się do Belga na zaledwie 5 sekund, a przecież w niedzielę także będzie jednym z faworytów do zwycięstwa. Czasówka pokazała, że forma jest, dziś czas pokazać sprinterskie umiejętności.

Jeszcze bliżej Lampaerta jest Wout van Aert (Jumbo-Visma), który będzie celował w zieloną koszulkę. Punkty trzeba zbierać już od początku, a przy okazji wygranej Belg przejąłby prowadzenie w wyścigu. Osobną kwestią jest to czy ekipie Jumbo-Visma opłaca się mieć lidera na tak wczesnym etapie rywalizacji, bo to zawsze kosztuje sporo sił. Być może w walkę o czołowe miejsca wmiesza się także Mathieu van der Poel, ale dziś ekipa holendra postawi raczej na Philipsena o którym za moment.

Wśród typowych sprinterów szansę na dobre wyniki mają oczywiście także Caleb Ewan (Lotto-Soudal) i Dylan Groenewegen (BikeExchange). Z tego duetu nieco większe szanse dawałbym Australijczykowi, bo być może Holender ma więcej wygranych w tym roku to jednak odniesionych w wyścigach z nieco słabszą obsadą i jeśli ktokolwiek z tych dwóch zawodników pokona Jakobsena, van Aerta czy Pedersena to będę zaskoczony. W czołówce powinien się jeszcze zameldować Jasper Philipsen (Alpecin-Deceuninck), który może i ma dwie wygrane na szczeblu World Tour w tym sezonie to było to jednak podczas UAE Tour, więc stosunkowo dawno temu.

W czołowej dziesiątce zapewne zobaczymy jeszcze Alexandra Kristoffa (Intermarche), Alberto Dainese (DSM), Danny van Poppel (Bora-hansgrohe), Hugo Hofstetter (Arkea-Samsic) czy…Peter Sagan (TotalEnergies).

To Top