Świat

Giro d’Italia 2022: zapowiedź 19. etapu

Richard Carapaz
Foto Massimo Paolone/LaPresse 04 Maggio 2022 Budapest, Ungheria sport ciclismo Giro d'Italia 2022 - edizione 105 La presentazione delle squadre in Piazza degli Eroi Nella foto: Photo Massimo Paolone/LaPresse May 04, 2022 Budapest, Hungary sport Cycling Giro d'Italia 2022 - 105th edition Team Presentation in Heroes Square In the pic:

Ostatnie trzy akty wyścigu przed nami. Dziś pierwszy z dwóch aktów górskich, ale zdecydowanie łatwiejszy od tego co będzie jutro. Niemniej jednak po niemal 3 tygodniach ścigania etap z Marano Lagunare do Santuario di Castelmonte będzie i tak wymagający.

Trasa 19. etapu Giro d’Italia 2022

Początek dnia będzie pozbawiony większych trudności, ale po przekroczeniu 65. kilometra trasy rozpocznie się zabawa. Pierwsze dwie górskie premie, Villanova Grotte i Passo di Tanamea, są sklasyfikowane jako podjazdy trzeciej kategorii. Tuż za drugą z nich kolarze przekroczą granicę włosko-słoweńską i po zjechaniu do Kobaridu na kolarzy czekać będzie najtrudniejszy podjazd dnia.

Kolovrat to górska premia 1. kategorii o długości nieco ponad 10 kilometrów z przewyższeniem 950 metrów. To daje średnie nachylenie 9,2%, które jest nieco przekłamane ze względu na krótkie wypłaszczenie w połowie podjazdu. Pierwsza połowa drogi do szczytu ma średni gradient przekraczający 10%, a maksymalnie sięgnie 15% i choć z linii premii do mety pozostanie jeszcze 40 kilometrów to jeśli ktoś na tym podjeździe będzie mieć problemy to w zasadzie pożegna się z szansami na dobry wynik.

Meta wyznaczona na górskiej premii Santuario di Castelmonte jest nieco łatwiejsza od Kolovratu, bo jest krótsza (7,1km) i z mniejszym średnim nachyleniem (niecałe 8%), ale z racji tego, że wieńczy dziewiętnasty dzień ścigania może być miejscem, gdzie zapadnie kilka kluczowych decyzji w tym wyścigu. Ataków na ostatnim podjeździe można spodziewać się tuż po krótkim zjeździe ok. 4 kilometry przed metą, gdzie nachylenie sięgnie 14%.

Faworyci 19. etapu Giro d’Italia 2022

W grze o wygraną w wyścigu po wycofaniu się Joao Almeidy pozostało trzech zawodników. Richard Carapaz (Ineos Grenadiers) i Jai Hindley (Bora-hansgrohe) są przez cały wyścig w zasadzie nierozłączni i w klasyfikacji generalnej dzielą ich zaledwie 3 sekundy. Zajmujący obecnie najniższy stopień podium Mikel Landa (Bahrain Victorious) do Ekwadorczyka traci już nieco ponad minutę i jeśli nie chce się tylko zadowolić trzecim miejscem musi dziś i jutro postawić wszystko na jedną kartę i atakować. Wielokrotnie już stawiałem w tym wyścigu na Hiszpana i…dlaczego miałbym nie zrobić tego znów? 🙂 Najmocniej w górach póki co wygląda Hindley, ale wydaje mi się, że to jednak Carapaz ma więcej atutów w rękach by wygrać cały wyścig.

Ciekawie wygląda sytuacja pod koniec pierwszej dziesiątki. Juanpe Lopez (Trek-Segafredo), Alejandro Valverde (Movistar) i Hugh Carthy (EF-Easy Post) mieszczą się w niecałych trzech minutach, a miejsca w TOP10 są tylko dla dwóch zawodników. Obawiam się, że przegranym w tej rywalizacji będzie wcześniejszy lider wyścigu, a nie wykluczam, że w przypadku dużej ucieczki nieco wyżej mogą się jeszcze przebić Thymen Arensman (DSM) i Santiago Buitrago (Bahrain Victorious).

Walkę o miejsca w Top5 stoczą Vincenzo Nibali (Astana), Pello Bilbao (Bahrain Victorious), Jan Hirt (Intermarche) i Emu Buchmann (Bora-hansgrohe) i wydaje mi się, że to Włoch i Czech ostatecznie zajmą miejsca nr. 4 i 5. Hiszpan i Niemiec najprawdopodobniej zostaną poświęceni w imię walki swoich liderów o wygraną w wyścigu, a więc utrzymanie wysokiej pozycji może być nieco “przy okazji” niż osiągnięte jako cel sam w sobie.

Piątkowy etap wystartuje chwilę po godz. 12, ale start ostry nastąpi o 12.25. Na mecie kolarzy możemy oczekiwać najprędzej tuż przed 17, a cały odcinek obejrzymy naturalnie w Eurosporcie. Żeby nie przegapić kluczowych momentów dnia przed telewizorami warto będzie zasiąść krótko po 15:00, bo wówczas kolarze powinni być już niedaleko początku podjazdu pod Kolovrat.

To Top