Świat

Giro d’Italia 2022: zapowiedź 14. etapu

Vincenzo Nibali
Vincenzo Nibali / fot. RCS Sport

Krótki, ale bardzo intensywny odcinek czeka na zawodników w sobotę. Wzgórza wokół Turynu, a zwłaszcza słynna Superga, mogą odegrać bardzo istotną rolę i sporo namieszać w klasyfikacji generalnej wyścigu.

Trasa 14. etapu Giro d’Italia 2022

Dzisiejszy etap jest stosunkowo krótki, bo liczy zaledwie 147 kilometrów, ale jest aż 3000 metrów w pionie. Już po 17 kilometrach od startu rozpoczną się pierwsze pagórki, ale pierwsza górska premia znajduje się na Il Pilonetto. Następnie na zawodników czekać będzie 20 kilometrów dojazdu do rundy znajdującej się na pagórkach pod Turynem.

Runda do pokonania będzie dwukrotnie, a na każdym z okrążeń do podjechania będzie znana z klasyku Milano-Torino wspinaczka na Supergę oraz na Colle della Maddalena. Końcówka rundy, a także dojazd do mety to kilka kilometrów zjazdów z Parco del Nobile, które poprzedza niewielki podjazd. Wydaje się to być idealnym miejscem do ataku po etapowe zwycięstwo, choć nie można wykluczać, że ciekawe wydarzenia pojawią się dużo wcześniej.

Faworyci 14. etapu Giro d’Italia 2022

Wydaje się, że kwestię etapowego zwycięstwa rozegrają między sobą zawodnicy z ucieczki, a tam powinniśmy się spodziewać czołówki klasyfikacji górskiej. Lennard Kamna (Bora-hansgrohe) i Koen Bouwman (Jumbo-Visma) mają już w kieszeni etapowe sukcesy, więc stawiam, że dziś bardzo zależeć będzie Bauke Mollemie (Trek-Segafredo) i Woutowi Poelsowi (Bahrain Victorious). Holendrzy doskonale odnajdują się w takim terenie jak dziś i jeśli tylko załapią się do ucieczki to poza zbieraniem punktów na premiach powinni do samego końca być w grze o wygraną na dzisiejszym etapie.

Smak zwycięstwa na Superdze zna lider klasyfikacji górskiej. Diego Rosa wygrywał Milano-Torino w 2015 roku, kiedy to na szczycie zameldował się z przewagą kilkunastu sekund nad Rafałem Majką. Zawodnik EOLO-Kometa jedzie od początku wyścigu bardzo aktywnie, posiada maglia azzura, ale jeszcze ani razu nie zameldował się w czołówce na mecie. Może więc dziś?

Z grona potencjalnych uciekinierów oczywiście spore szanse dziś na wygraną mogą mieć Diego Ulissi (UAE Team Emirates) czy kolega z ekipy Wouta Poelsa – Santiago Buitrago. Szans na uratowanie wyścigu powoli musi zacząć szukać Simon Yates i o ile kolano zawodnika BikeExchange pozwoli to Brytyjczyk może być w grze o wygraną w Turynie.

Nie liczę na to, by dziś peleton za wszelką cenę gonił ucieczkę. Nie sądzę też, by ktokolwiek mający mniej niż 5 minut straty w klasyfikacji generalnej został do odjazdu puszczony, ale osobną kwestią jest to czy ktoś z czołówki generalki dziś nie poniesie strat. To niestety wygląda też na idealny etap na którym straty może ponieść Mikel Landa, ale…wciąż wierzę, że to jest TEN wyścig dla Baska 😉

Gdyby jednak ucieczka została dziś dogoniona, to w grze o wygraną powinni być Richard Carapaz (Ineos), Pello Bilbao (Bahrain Victorious), Alejandro Valverde (Movistar) i…skoro są zjazdy w kierunku mety – Vincenzo Nibali (Astana).

To Top