Świat

Giro d’Italia 2022: zapowiedź 13. etapu

Arnaud Demare
Arnaud Demare / Groupama-FDJ

W 2019 roku w Cuneo startował etap do Pinerolo, a z wygranej cieszył się wówczas Cesare Benedetti. Dziś wyścig ma jednak metę w Cuneo, a wystartuje z San Remo dając znów okazję sprinterom do zbierania punktów w walce o cyklamenową koszulkę.

Trasa 13. etapu Giro d’Italia 2022

Mimo, że wystartujemy w San Remo to nie zobaczymy Cipressy czy Poggio. Dziś na kolarzy czeka zaledwie 150 kilometrów do Cuneo i zanosi się na to, że będzie to ponownie dzień dla sprinterów. Nie jest to jednak tak prosty etap jak wczorajszy do Reggio Emilia, bo pierwsza część etapu jest daleka od nazwania jej łatwiej.

Po starcie na zawodników czeka nieco ponad 40 kilometrów dojazdu do lotnej premii w Pieve di Teco. Stamtąd rozpocznie się wspinaczka na Colle di Nava, która będzie decydującym momentem dnia dla sprinterów. Odcinek jest dość podobny do tego z metą w Mesynie i sam fakt, że z Colle di Nava do mety jest daleko nie musi oznaczać, że sprinterzy którzy stracą kontakt z główną grupą dadzą radę wrócić do peletonu.

Po pokonaniu górskiej premii do mety pozostanie jeszcze niecałe 100 kilometrów, ale tu już w zasadzie brakuje jakichkolwiek trudności. Do mety w Cuneo poprowadzi licząca ponad 1000 metrów prosta, a dodatkowym utrudnieniem w sprincie będzie to, że droga będzie wiodła delikatnie w górę.

Faworyci 13. etapu Giro d’Italia 2022

Wydaje się, że ciężko będzie odebrać wygraną w klasyfikacji punktowej Arnaud Demare. Francuz z ekipy Groupama-FDJ już nie bardzo ma z kim przegrać, bo jego przewaga sięga już niemal 100 oczek. Dziś w zasadzie też jest murowanym faworytem, bo cała ekipa będzie podporządkowana temu, by Demare dojechał w peletonie do mety i nie zgubił się nigdzie na podjeździe pod Colle di Nava.

Biorąc pod uwagę, że końcówka będzie się delikatnie piąć w górę szanse powinien mieć także Mathieu van der Poel. Holender dysponuje odpowiednią mocą, by w takim sprincie się odnaleźć, ale sprawą otwartą pozostaje to jak zawodnik Alpecin-Fenix będzie się czuł po dniu spędzonym w ucieczce podczas 12. etapu.

Swojej szansy będą też szukać włoscy sprinterzy – Andrea Vendrame (Ag2r), Simone Consonni (Cofidis), Giacomo Nizzolo (Israel-PremierTech), Alberto Dainese (Team DSM) i Vincenzo Albanese (Eolo-Kometa). Niemniej jeśli ktokolwiek z nich przeskoczy na kresce Demare’a to będzie to spore zaskoczenie.

Do grupy Włochów można by dodać jeszcze Davide Balleriniego, ale jego szanse będą uzależnione od tego czy w peletonie utrzyma się Mark Cavendish. Jeśli główny sprinter Quick Stepu “przeżyje” Colle di Nava to Ballerini będzie miał za zadanie rozprowadzi Manxmana. Jeśli scenariusz będzie podobny jak na etapie do Mesyny to Włoch będzie mieć okazję do poprawienia 4. miejsca z tamtego odcinka.

To Top