Świat

Giro d’Italia 2022: zapowiedź 12. etapu

Alejandro Valverde
Alejandro Valverde / fot. Movistar

Środa dla wielu zawodników była niemal dodatkowym dniem wolnym, bo na przestrzeni całego wczorajszego etapu tempo kolarzy nie powalało na kolana. Dziś jednak powinno być inaczej, bo trasa 12. etapu będzie zachęcać do ataków.

Trasa 12. etapu Giro d’Italia 2022

Niemal 100 kilometrów podjazdu od startu brzmi groźnie, ale na tym dystansie do pokonania będzie niecałe 900 metrów w pionie na szczyt Passo del Bocco. Zdecydowanie nie będzie to miejsce w którym ten etap się rozegra, ale swoje piętno w nogach kolarzy powinien odcisnąć. Po górskiej premii na zawodników czeka zjazd i ok. 30 kilometrów relatywnie płaskiego terenu.

Na 142 kilometrze trasy rozpocznie się kombinacja dwóch podjazdów – La Colletta i Valico di Trensasco. Obie wspinaczki to premie górskie trzeciej kategorii i rzecz jasna nie są ‘spektakularnie trudne’, ale będą na tyle wymagające, by odsiać z walki o etap sprinterów, a jeśli któryś z faworytów będzie mieć dziś gorszy dzień to może być moment w którym kolejni zawodnicy pożegnają się z myślami o dobrym rezultacie w całym wyścigu.

Ze szczytu Valico di Trensasco do mety pozostanie już zaledwie 30 kilometrów i jeśli jakaś kilkuosobowa grupa pokona linię górskiej premii z niewielką przewagą to będą mieć szansę na dowiezienie tej przewagi do samej Genui.

Faworyci 12. etapu Giro d’Italia 2022

Piękna sprawa by była, gdyby na ostatniej górskiej premii zaatakował Alejandro Valverde (Movistar), a na zjeździe doskoczyłby do niego Vincenzo Nibali (Astana), ale…obawiam się, że to się nie wydarzy 😉

Przede wszystkim zanosi się na to, że walkę o etapowy sukces rozegrają ucieknierzy. W odjeździe szukałbym dziś Davide Formolo, Diego Ulissiego (UAE Team Emirates), Mauri Vansevenanta (Quick Step-AlphaVinyl), Reina Taaramae (Intermarche) czy Bauke Mollemy (Trek-Segafredo).

Nie jestem za to pewien, czy czołówka klasyfikacji najlepszych górali będzie się wyrywać do ataku, bo jednak punktów na premiach do zdobycia jest dziś stosunkowo niewiele.

A faworyci całego wyścigu? Faworyci pewnie pojadą na remis, bo jest w zasadzie dopiero połowa wyścigu za nami, ciężkie etapy dopiero nadejdą i trudno pomyśleć, by ktoś z czołówki miałby się dziś porwać na jakąś odważną akcję.

Gdyby ucieczka dnia była bardzo liczna to podejrzewam, że znajdą się tam też Magnus Cort (EF-EasyPost) i Mathieu van der Poel (Alpecin-Fenix) dla których będzie coraz mniej okazji do walki o etapowy sukces.

To Top