Świat

Bartłomiej Wawak przebijał się z końca stawki. Pokonał ponad 60 rywali

Bartłomiej Wawak
Bartłomiej Wawak / fot. Kross Orlen Cycling Team

Bartłomiej Wawak (Kross Orlen Cycling Team) podczas niedzielnego wyścigu XCO w ramach Pucharu Świata, odbywającego się w Novym Mescie (Czechy) dokonał imponującej sztuki. Po defekcie, tuż po starcie ruszył do walki z ostatniego miejsca. Na mecie zameldował się jako 54., wyprzedzając kilkudziesięciu rywali.

Polaka spotkał gigantyczny pech – zerwał łańcuch. Szybka reakcja boksu technicznego niewiele pomogła – do walki ruszył tak naprawdę z ostatniej pozycji. Mimo to nie poddał się i stopniowo poprawiał swoją pozycję. Ostatecznie, w trakcie wyścigu wyprzedził ponad 60 przeciwników i zameldował się w szóstej dziesiątce.

“Cieszę się, że ten weekend mamy już za sobą. To było kilka naprawdę ciężkich dni. Począwszy od nieszczęśliwego upadku Thomasa, po którym musieliśmy podjąć trudną decyzję o wycofaniu ze startów, przez pęknięcia żeber. Cieszy nas bardzo miejsce w pierwszej dziesiątce Matyldy Szczecińskiej, która taką lokatę w wyścigu U23 wywalczyła po raz pierwszy” – komentował Kornel Osicki, manager ekipy.

“Ondrej Cink mimo kłopotów z oddychaniem był 15, ale liczyliśmy na więcej. Teraz skupiamy się już na kolejnych startach. Za miesiąc podczas Pucharu Świata w Leogang będziemy chcieli odzyskać prowadzenie w klasyfikacji drużynowej i powalczyć o miejsca na podium w wyścigu indywidualnym mężczyzn” – dodał.

W Czechach triumfował Tom Pidcock, pokonując Vlada Dascalu i Nino Schurtera.

To Top