Świat

Giro d’Italia 2022: Zapowiedź 6. etapu

Mark Cavendish
Mark Cavendish / Foto Gian Mattia D'Alberto / LaPresse

Z tym Cavendishem to wczoraj nie wyszło, ale dziś to już zdecydowanie jest dzień dla Brytyjczyka. Gór jeszcze mniej, płaskiego jeszcze więcej więc nic nie stoi już za bardzo na przeszkodzie, by Manxman zgarnął swój drugi etap w tegorocznym Giro.

Trasa 6. etapu Giro d’Italia 2022

Od samego startu w Palmi kolarze obiorą kierunek na północ i wybrzeżem Morza Tyrreńskiego będą podążać przez niecałe 200 kilometrów do Scalei. Jedyną trudnością etapu powinna być górska premia 4. kategorii umiejscowiona w okolicach lotniska Luigiego Razzy, która znajduje się na 34 kilometrze trasy. Od tego miejsca do mety droga w zasadzie nie ucieka wgłąb Włoch i aż do samej mety będzie trzymać się wybrzeża.

Do samej końcowej kreski będzie prowadzić kilkukilometrowa prosta, więc można spodziewać się wysokich prędkości. Miejmy nadzieję, że w takich okolicznościach ronda znajdujące się w końcówce nie spowodują kraks w peletonie.

Faworyci 6. etapu Giro d’Italia

Ciężko nie postawić ponownie na Cavendisha. Wczorajszy podjazd okazał się być zbyt wymagającym dla sprintera Quick Step-AlphaVinyl i podejrzewam, że dziś belgijska ekipa podporządkuje cały plan pod Brytyjczyka, a w tej sytuacji trudno mi wyobrazić sobie, by ktoś był w stanie go pokonać.

Oczywiście Fernando Gaviria (UAE Team Emirates) i Arnaud Demare (Groupama-FDJ) będą blisko, ale stawiam, że ,podobnie jak to miało miejsce podczas trzeciego etapu, zobaczą plecy Manxmana. Być może nieco bliżej tym razem będzie Caleb Ewan (Lotto-Soudal), który wczoraj także został za peletonem i dziś zdoła włączyć się do walki o wygraną.

Nieco nie doceniłem wczoraj Giacomo Nizzolo (Israel-PremierTech), który zdołał zafiniszować na najniższym stopniu podium na 5. etapie, ale dziś Włoch, podobnie jak Phil Bauhaus (Bahrain Victorious) czy Biniam Girmay (Intermarche) raczej powalczą najwyżej o miejsce w TOP5.

To Top