Świat

Giro d’Italia 2022: zapowiedź 4. etapu

Mikel Landa
Mikel Landa, fot. Bahrain-McLaren

Była niewielka górka na otwarcie i krótka czasówka również zakończona wspinaczką, ale to właśnie pierwszego dnia ścigania na włoskiej ziemii zobaczymy bezpośrednią walkę faworytów całego wyścigu. Czwarty etap ścigania zwieńczy wspinaczka na Etnę.

Trasa 4. etapu Giro d’Italia 2022

Po starcie z nadmorskiego miasta Avola peleton skieruje się wgłąb Sycylii i przez pierwsze 80 kilometrów trasa będzie wiodła w pagórkowatym terenie. Następne 50 kilometrów będzie w jeszcze łatwiejszych warunkach, ale od znajdującego się na wysokości Katanii Paterno droga zacznie się już piąć w górę.

Od początku podjazdu droga będzie się wznosić aż przez 40 kilometrów, ale całość górskiej premii liczy sobie niecałe 23 km. W najbardziej stromym punkcie wspinaczki nachylenie wyniesie nawet 14%, ale całość wspinaczki na Etnę to gradient wynoszący niecałe 6%.

Faworyci 4. etapu Giro d’Italia 2022

Ciężko jest przewidzieć kto może wygrać na Etnie. To wciąż wczesna faza wyścigu więc mało zawodników poniosło na tyle duże straty by zostać odpuszczonym do odjazdu i powalczenia o etapowy sukces z ucieczki. W dolnych rejonach generalki znajdują się takie asy odjazdy jak Alessandro de Marchi (Israel-PremierTech) czy Thomas de Gendt (Lotto-Soudal), ale ich bym się nie spodziewał w akcji w tym momencie wyścigu. Niemniej nie można wykluczyć, że o wygraną powalczą zawodnicy z drugiego czy nawet trzeciego szeregu, bo na Etnie triumfy świętowali m. in. Jonathan Caicedo czy Jan Polanc.

Z faworytów generalki najlepiej wygląda póki co Simon Yates (BikeExchange), ale dziś stawiałbym na klasycznych górali, bo gdzie jeśli nie dziś mają szukać swoich okazji na odskoczenie rywalom? W ścisłej czołówce powinni więc być m. in. Guillaume Martin (Cofidis) czy Giulio Ciccone (Trek-Segafredo) i Emu Buchmann (Bora-hansgrohe). Wierzę też, że to nie będzie jeszcze ten dzień w którym Mikel Landa (Bahrain Victorious) pożegna się z walką o czołowe miejsca. A może wreszcie Bask pojedzie na miarę pokładanych w nim nadziei i wygrana na Etnie będzie początkiem jego jazdy po życiowy sukces?

Z czołówki nieźle powinien sobie także poradzić Wilco Keldermann (Bora-hansgrohe), który przed dwoma laty na Etnie był pierwszym z grona czołowych zawodników. Zakładam też, że tacy kolarze jak Romain Bardet (DSM), Miguel Angel Lopez (Astana), Tobias Foss, Tom Dumoulin (Jumbo-Visma), Joao Almeida (UAE Team Emirates) czy Richard Carapaz (Ineos Grenadiers) także zameldują się dziś wysoko, ale nie liczyłbym na jakieś większe ataki z ich strony już na pierwszej, tak dużej, wspinaczce w tegorocznym Giro.

To Top