Świat

Giro d’Italia: Mathieu van der Poel w Maglia Rosa

Mathieu van der Poel wygrał pierwszy etap Giro d’Italia 2022 z metą w Wyszehradzie i został tym samym liderem wyścigu.

Pierwszego dnia zmagań kolarze mieli do przejechania 195 kilometrów. Po starcie w stolicy Węgier – Budapeszcie ruszyli na wschód, zataczając dużą, płaską pętlę. Jedynym podjazdem na trasie był w zasadzie ten, prowadzący na metę. Mimo, iż jego parametry na kolana nie rzucały (5,6 kilometra o nachyleniu 4,2%), to wspinaczka była dość kręta, co utrudniać mogło peletonowi kontrolowanie sytuacji.

Wielkim faworytem zmagań był Mathieu van der Poel (Alpecin-Fenix). Holender do Giro d’Italia 2022 przystępował z twardym postanowieniem przejechania całego wyścigu, a już na pierwszym etapie założyć mógł różową koszulkę. Wielu było przy tym takich, którzy chcieli pokrzyżować mu szyki. W pierwszym szeregu wymieniano Alejandro Valverde (Movistar) i Biniama Ghirmay’a (Intermarche-Wanty), choć i Richard Carapaz (Ineos Grenadiers), faworyt “generalki” mógł się pokusić o wygraną.

Profil 1. etapu Giro d’Italia 2022, źr. RCS Sport

Tuż po starcie na czele znalazła się dwójka kolarzy Drone Hopper – Androni: Mattia Bais oraz Filippo Tagliani. Duet z ekipy Gianniego Savio samotnie pokonywał kolejne, płaskie kilometry, wypracowując maksymalnie 10 minut zapasu. Ten powoli, acz nieubłaganie topniał. Nieco ponad sto kilometrów przed finiszem wynosił już tylko… cztery minuty.

Główna grupa w ostatniej części rywalizacji złapała duet na “smycz” o długości dwóch i pół minuty, na której długo go trzymała. Przygoda dwójki zakończyła się niespełna 15 kilometrów przed metą. Ekipy faworytów przystąpiły do pozycjonowania liderów.

3,5 kilometra od mety, mimo mocnego tempa grupa jechała razem. W końcu ruszył Lawrence Naesen (AG2R Citroen), zyskując mały zapas. 2,5 km do mety gonić zaczął go Lennard Kamna (BORA-hansgrohe). Po chwili Niemiec został z przodu sam, ale i on nie podołał.

To Top