Świat

Michał Kwiatkowski: Kocham ściganie w stylu, jakby “nie było jutra”

Michał Kwiatkowski
Michał Kwiatkowski / fot. Ineos Grenadiers

Michał Kwiatkowski (Ineos Grenadiers) w niedzielę drugi raz w karierze stanie na starcie Paryż – Roubaix. Polak przyznał, że intensywność startów w ostatnim czasie była naprawdę duża, a on sam nie wie, czego się spodziewać.

“Kwiato” przed niespełna tygodniem wygrał Amstel Gold Race, pokonując na finiszu Francuza, Benoita Cosnefroy’a (AG2R – Citroen). Kilka dni później wziął udział w Strzale Brabanckiej, w której jednak szybko odpuścił walkę ze względu na duże zmęczenie. Teraz pojawi się w akcji podczas Paryż – Roubaix. Jak sam mówi, będzie to dla niego wielka niewiadoma.

“W przeszłości startowałem w brukowanych klasykach czy etapach Tour de France w tym stylu, ale niczego z tych rzeczy nie da się porównać do Roubaix. Zawsze czułem się na takiej nawierzchni dobrze, ale perspektywa niedzieli sprawia, że czuję się jakbym startował od zera” – komentował podczas oficjalnej konferencji prasowej zespołu, cytowany m.in. przez “Cyclingnews”.

Nasz mistrz świata z Ponferrady dodał, że bardzo lubi styl ścigania w długich wyścigach jednodniowych. “Kocham klasyki. Ściganie w stylu, jakby nie było jutra. Zawsze na ich starcie staję z taką właśnie mentalnością” – opowiadał. Pytany o szanse zarówno swoje, jak i drużyny, niczego zaś nie wykluczał wskazując, że największą siłą Ineos będzie właśnie mocny zespół. “Wierzymy w naszą ekipę” – podkreślał.

To Top