Świat

Amstel Gold Race: Michał Kwiatkowski powrócił w wielkim stylu!

Michał Kwiatkowski
Michał Kwiatkowski / fot. Ineos Grenadiers

Michał Kwiatkowski (Ineos Grenadiers) wygrał Amstel Gold Race, pierwszym z wyścigów Tryptyku Ardeńskiego.

Zawodnicy przystępowali do rywalizacji na liczącej 254 kilometry trasie, o sumie przewyższeń przekraczającej 3400 metrów. Upstrzona była ona podjazdami, nie dając kolarzom niemal chwili wytchnienia. Za wielkiego faworyta uchodził Mathieu van der Poel (Alpecin-Fenix), lecz kolejka chętnych ku temu, by go pobić była bardzo długa. Nieśmiało pukał do niej też Michał Kwiatkowski (Ineos Grenadiers), triumfator z 2015 roku.

W pierwszej fazie zmagań oglądaliśmy tradycyjnie akcję ucieczki. W jej skład weszli: Ide Schelling (Bora-Hansgrohe), Owain Doull (EF Education-EasyPost), Johan Jacobs (Movistar), Emils Liepens (Trek-Segafrdo), Aaron Van Poucke (Sport Vlaanderen Baloise) i Luca Rastelli (Bardiani-CSF). Maksymalnie odjechali od peletonu na pięć minut. 85 kilometrów od mety do tej grupki dołączyli Victor Campenaerts (Lotto Soudal) oraz Nathan van Hooydonck (Jumbo-Visma).

50 kilometrów przed metą akcja czołowej grupy w zasadzie się zakończyła. Stery w peletonie trzymała ekipa Ineos Grenadiers z dobrze wyglądającym Michałem Kwiatkowskim. Niedługo po wchłonięciu ucieczki zawiązała się bardzo mocna grupa. Byli w niej: “Kwiato”, Tom Pidcock (obaj Ineos) Mathieu van der Poel (Alpecin-Fenix), Stefan Kung (Groupama-FDJ), Tiesj Benoot (Jumbo-Visma), Kasper Asgreen (Quick-Step Alpha Vinyl), Benoit Cosnefroy (AG2R – Citroen), Marc Hirschi (UAE Team Emirates) i Michael Matthews (BikeExchange). 20 km od mety Polak zaatakował solo.

Do naszego rodaka po chwili doskoczył Cosnefroy, a dwójka wyraźnie uciekła pozostałym rywalom, którzy nie współpracowali ze sobą zbyt dobrze. 11 kilometrów od mety mieli prawie 25 sekund zapasu, który powoli rósł. Kolarze w drugiej grupie zbierali siły na mocny atak, bo bali się, że ich pracę wykorzystają rywale.

2 kilometry od mety dwójce Kwiatkowski – Cosnefroy pozostawało 20 sekund przewagi.

To Top