Świat

Media: Biniam Ghirmay na celowniku Ineos Grenadiers

Biniam Ghirmay
Biniam Ghirmay / fot. Intermarche-Wanty

Niedawny sukces Biniama Ghirmay’a, który wygrał klasyk Gandawa – Wevelgem sprawił, że 22-latkiem zaczęły się interesować topowe ekipy peletonu. Według “La Gazzetta dello Sport” w swoich szeregach chętnie widzieliby go włodarze Ineos Grenadiers.

Erytrejczyk zwyciężył w belgijskiej imprezie, pokonując w finiszu z czteroosobowej grupy Christophe’a Laporte’a (Jumbo-Visma) i Driesa van Gestela (TotalEnergies). Stał się pierwszym zawodnikiem z Czarnego Lądu, który wygrał jednodniowy wyścig tej rangi. Niedługo potem… wyjechał do ojczyzny, by spotkać się z rodziną i złapać oddech przed kolejną częścią sezonu.

Sukces Ghirmay’a odbił się szerokim echem w kolarskim świecie i, co naturalne, wzbudził zainteresowanie ze strony innych zespołów. “La Gazzetta dello Sport” informuje, że na celownik wzięli go włodarze Ineos Grenadiers, którzy chętnie sprowadziliby go do siebie. Wydaje się jednak, że to nie będzie łatwe zadanie.

Przede wszystkim – sam kolarz przyznał, że w obecnej grupie – Intermarche-Wanty czuje się doskonale i chciałby z nią kontynuować współpracę. Dodatkowo, jego kontrakt ważny jest aż do końca 2024 roku co oznacza, że Ineos musieliby wykupić go od obecnego pracodawcy, gdyby chcieli 22-latka sprowadzić do siebie. W końcu – sama ekipa Intermarche pracuje nad przełużeniem umowy do 2026 roku, a według pogłosek po triumfie w Wevelgem… potroiła jego pensję.

To Top