Świat

Rosjanie otworzyli ogień do rowerzysty. To nagranie to dowód

Rosjanie, którzy niedawno wycofali się z położonej niedaleko Kijowa Buczy, dopuścili się w mieście straszliwych zbrodni, mordując ludność cywilną. Dziennikarze “New York Times” dotarli do nagrania, na którym widać, jak żołnierze agresora otwierają ogień w kierunku… cywilnego rowerzysty. Zdjęcia zrobione po powrocie wojsk ukraińskich do miasta pokazują, że nie przeżył on tego ataku.

Ponad 30-tysięczne miasto położone jest na północny wschód od Kijowa, w dużym uproszczeniu można byłoby nawet powiedzieć, że stanowi jego odległe przedmieścia. Przez długie tygodnie pozostawało pod kontrolą starających się zdobyć stolicę Ukrainy Rosjan. Na temat tego, co działo się w samej Buczy z tego powodu długo nie było wiadomo zbyt wiele. Wycofanie się agresorów pozwoliło jednak odkryć, jak bestialskich czynów się dopuścili.

Dotąd odkryto ciała ponad 400 ofiar cywilnych. Rosjanie mordowali ludzi, porzucając ich ciała na ulicach, gdzie leżały nawet przez długie tygodnie. Skala ich okrucieństwa jest trudna do wyobrażenia, a jeszcze bardziej przerażające jest to, że wszystko dzieje się bezpośrednio za naszą wschodnią granicą.

Szokujący przykład bezmyślnego okrucieństwa agresorów odkryli dziennikarze “New York Times”. Dotarli oni do nagrania z drona, wykonanego na początku marca na którym widać, jak żołnierze z wozu pancernego strzelają do… cywilnego rowerzysty. Na materiale widać mężczyznę z rowerem, który spokojnie jedzie ulicą. Po pewnym czasie schodzi z roweru i skręca w ulicę, na drugim końcu której stoi wóz pancerny. Niedługo potem rozlegają się strzały.

Na zrobionych kilka tygodni później zdjęciach widać leżącego pod gruzem mężczyznę z rowerem, którego ubiór pasuje do tego z nagrania. “New York Times” nie ma wątpliwości – jest to ta sama osoba.

To Top