Świat

Itzulia Basque Country 2022: zapowiedź

Primoż Roglić
Primoż Roglić / fot. Jumbo-Visma

Jeszcze nie opadł kurz po niesamowitym Ronde van Vlaanderen, a w tle już widać nadchodzący Ardeński Tryptyk i wieńczący brukowe klasyki Paris-Roubaix. W lukę pomiędzy Flandryjską Pięknością, a “piwnym wyścigiem” i Piekłem Północy wciska się wyścig po baskijskich pagórkach. Najbliższe sześć dni spędzimy emocjonując się Itzulia Basque Country – co zatem w menu na ten tydzień?

Trasa Itzulia Basque Country 2022

Etap 1 – 4.04.2022 – Hondarribia – 7 km – jazda indywidualna na czas

Całkiem ciekawe otwarcie wyścigu. Na liczącej nieco ponad 7 kilometrów czasówce znajduje się górska premia 3. kategorii, która wyłoni pierwszego lidera klasyfikacji górskiej. To natomiast wpłynie na to, że niektórzy zawodnicy ruszą mocno od samego startu kosztem wyniku na mecie, ale nie można wykluczać, że autor najlepszego czasu zgarnie zarówno koszulkę lidera, jak i koszulkę górala.

Etap 2 – 5.04.2022 – Leitza -> Viana – 207 km

Najdłuższy odcinek całego wyścigu zacznie się od mocnego uderzenia, bo od samego startu na zawodników będzie czekać premia górska 3. kategorii, a po zjeździe nastąpi poprawka na kolejny, tym razem nieskategoryzowany podjazd. Na 60 kilometrze umiejscowiono górską premię 2. kategorii i choć w końcowej fazie etapu będzie jeszcze jedna premia to największe trudności zawodnicy będą już mieć za sobą. Jeśli gdzieś mieliby powalczyć w tym wyścigu sprinterzy to właśnie we Vianie.

Etap 3 – 6.04.2022 – Llodio -> Amurrio – 181 km

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że trzeci etap jest łatwiejszy od drugiego, ale to tylko pozory. Będzie to w zasadzie klasyka baskijskiego ścigania, a więc cała masa krótkich i sztywnych podjazdów. W Amurrio powinien zameldować się co najwyżej kilkudziesięcioosobowy peleton, który zdecydowanie będzie pozbawiony najszybszych zawodników w stawce.

Etap 4- 7.04.2022 – Vitoria-Gasteiz -> Zamudio – 185 km

Stosunkowo łatwe niemal 70 kilometrów przygotuje nas na prawdziwe fajerwerki, które powinny rozpocząć się od wspinaczki na Vivero. Następnie na przestrzeni niecałych 100 kilometrów znajdą się trzy górskie premie, a ostatnią z nich będzie ponowny podjazd na Vivero z którego szczytu pozostanie już tylko niecałe 20 km do mety w Zamudio, na przedmieściach Bilbao.

Etap 5- 8.04.2022 – Zamudio -> Mallabia – 163 km

Piątkowy odcinek to znów coś co moglibyśmy nazwać baskijskim klasykiem. Na trasie nie znajduje się żaden podjazd 1. kategorii, ale łącznie do pokonania będzie kilkanaście krótkich wspinaczek. Ta ostatnia prowadząca do mety w Mallabii zostanie zwieńczona sześćset metrową ścianką o średnim nachyleniu 10,5%.

Etap 6 – 9.04.2022 – Eibar -> Arrate – 135km

Królewski etap wyścigu z tradycyjną metą pod sanktuarium w Arrate. Na zaledwie 135 kilometrach jest aż 3500 metrów przewyższeń, trzy górskie premie 1. kategorii, a wśród nich ta najważniejsza, finałowa, której statystyki to 4,5km o średnim nachyleniu niemal 9%.

Faworyci Itzulia Basque Country 2022

Faworytem numer jeden jest naturalnie Primoż Roglić. Słoweniec ruszy po swój trzeci triumf w Kraju Basków, a na jego korzyść (albo zupełnie przeciwnie) będzie działać fakt, że jego najgroźniejszym rywalem powinien być jego klubowy kolega, czyli Jonas Vingegaard. Duet liderów Jumbo-Visma wspierać będą Sepp Kuss i Chris Harper, a z takim składem personalnym holenderska ekipa śmiało może zdominować cały wyścig.

Zabraknie największego rywala Roglica, a więc Tadeja Pogacara. Po tym jak Słoweniec ̶p̶o̶s̶t̶a̶n̶o̶w̶i̶ł̶ ̶z̶o̶s̶t̶a̶ć̶ ̶s̶p̶e̶c̶j̶a̶l̶i̶s̶t̶ą̶ ̶o̶d̶ ̶j̶a̶z̶d̶y̶ ̶p̶o̶ ̶b̶r̶u̶k̶u̶ spróbował swoich sił we Flandrii ekipa UAE Team Emirates wysyła skład bez zdecydowanego lidera. Dla polskich kibiców daje to pewną nadzieję na niezły występ Rafała Majki, ale poza “Zgredem” w drużynie z Emiratów są także George Bennett, Marc Soler, Diego Ulissi, Jan Polanc, Davide Formolo i Alessandro Covi. Rzecz jasna żaden z tych kolarzy nie zastąpi Pogacara, ale wynik poniżej Top5 w klasyfikacji końcowej będzie można rozważać w kategorii rozczarowania, a jednocześnie nie zdziwiłbym się, gdyby ekipa UAE zgarnęła kilka etapów mając kompletnie w poważaniu wysokie miejsca w generalce 😉

Najchętniej nie wspomniałbym o tym zawodniku ani słowa, ale od początku roku jedzie niesamowicie. Alexandr Vlasov zanotował w tym roku wygraną w Volta a la Comunitat Valenciana, 4. miejsce w UAE Tour i przed kilkoma dniami 2. miejsce w GP Miguel Indurain. W ekipie Bora-hansgrohe, podobnie jak w UAE Team Emirates, nie brakuje kilku równorzędnych zawodników, bo poza Rosjaninem jest jeszcze zwycięzca Volta Catalunya, czyli Sergio Higuita oraz Emanuel Buchmann, Felix Grosschartner i Lennard Kamna. Rolę liderów podzielą zapewne Vlasov i Higuita, ale wydaje mi się, że na podjazdach z jakimi będą się mierzyć zawodnicy w północnej Hiszpanii lepiej odnajdzie się Rosjanin.

Mocne zestawienie do Kraju Basków wysyła także Ineos Grenadiers. Rola lidera spadnie zapewne na barki Adama Yatesa, ale w brytyjskiej grupie są także Dani Martinez, Geraint Thomas, Tao Geoghegan Hart, Carlos Rodriguez i Omar Freile. Jeśli ktoś ma rzucić wyzwanie Roglicowi i Vingegaardowi to stawiałbym właśnie na Yatesa i spółkę.

Spośród zawodników mogących się wmieszać w walkę o czołową piątkę, a nie mających aż tak licznego wsparcia w szeregach swojej ekipy trzeba by wskazać Davida Gaudu (Groupama-FDJ), który wraz z Sebastianem Reichenbachem może namieszać. Podobnie można powiedzieć o Pello Bilbao, który przed rokiem był 6. w Kraju Basków, a z Gino Maderem u boku będzie miał szansę poprawić ten wynik. Movistar stawia wszystko na Enrica Masa, a Israel-PremierTech na Michaela Woodsa.

Jest jeszcze drużyna QuickStep-AlphaVinyl w barwach której zobaczymy mistrza świata Juliana Alaphilippe’a oraz Remco Evenepoela. Dla Francuza baskijska etapówka raczej będzie pełnić rolę ostatniego poligonu doświadczalnego przed ardeńskimi klasykami, a co do Evenepoela mam coraz więcej wątpliwości czy w walce z najlepszymi góralami będzie w stanie nawiązać równorzędną walkę. Do tego charakterystyka baskijskich podjazdów raczej także będzie działać na niekorzyść młodego Belga.

W walce o Top10 powinni się jeszcze liczyć Rigo Uran, Mark Padun (EF-EasyPost), Aurelien Paret-Peintre (Ag2r-Citroen), Pierre Latour (TotalEnergies), Antwan Tolhoek (Trek-Segafredo) i Andreas Leknessund (DSM).

To Top