Świat

Dwars door Vlaanderen 2022: zapowiedź

Mathieu van der Poel
Mathieu van der Poel / fot. Alpecin-Fenix

Środa to ostatni test przed głównym daniem jakie flandryjskie klasyki mają do zaoferowania. Zanim jednak w niedzielę będziemy emocjonować się Ronde van Vlaanderen dziś czeka nas przystawka w postaci Dwars door Vlaanderen.

Trasa Dwars door Vlaanderen 2022

Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na to, że na tle zdecydowanej większości z pozostałych flandryjskich wyścigów Dwars door Vlaanderen jest rywalizacją bardzo kompaktową. Dystans dzisiejszej gonitwy to 184 kilometry, ale mimo tego nie brakuje w nim tego z czego ściganie w tej części Belgii słynie – bruki i sztywne podjazdy.

Łącznie na trasie znajduje się 8 sektorów brukowych i 13 podjazdów. Jako kluczowe dla losów wyścigu wskazać należy zdecydowanie kombinację Berg Ten Houte – Kanarienberg, która znajduje się na nieco ponad 60 kilometrów przed metą. Wiele szalonych akcji widziano już w tym sezonie i wcale nie zdziwię się, jeśli ktoś zdecyduje się już tutaj ruszyć po wygraną, ale bardziej prawdopodobne, że główni faworyci po prostu wykorzystają te miejsce do uszczuplenia głównej grupy.

Kolejne przetasowania powinny wydarzyć się około 30 kilometrów później, gdzie znajduje się połączenie brukowego odcinka Mariaborrestraat i podjazdu pod Ladeuze, gdzie maksymalne nachylenie przekracza 10%. Ze szczytu do mety pozostanie jeszcze 40 kilometrów na których znajdują się trzy sektory bruku i dwa podjazdy, a z ostatniego z nich – Holstraat – do mety pozostanie już zaledwie 12 kilometrów.

Faworyci Dwars door Vlaanderen 2022

Tadej Pogacar.

Żartowałem. Słoweniec jedzie w tym wyścigu, ale mimo wszystko nie rozpatrywałbym go nawet w szerokiem gronie pretendentów do wygrania na flandryjskich brukach. Z drugiej strony – nie zdziwi mnie absolutnie jeśli będzie dość długo w czołówce. Ale nie, tym razem zawodnik UAE Team Emirates nie wygra 😉

O wygraną zdecydowanie może powalczyć Mathieu van der Poel. Największa gwiazda ekipy Alpecin-Fenix w pierwszym starcie w tym sezonie zrobił “pudło” w San Remo, a w Settimana Coppi e Bartali zgarnął jeden z etapów. Forma przed najważniejszymi startami tej wiosny idzie ewidentnie w górę i jeśli coś miałoby van der Poela podbudować przed De Ronde i Roubaix to właśnie powtórka z 2019 roku i wygrana w Dwars door Vlaanderen.

Przeglądając listę startową zastanawiałem się z kim w zasadzie van der Poel może w tym wyścigu przegrać i…na pierwszy rzut oka ciekawych zawodników nie brakuje, ale zgłębiając się bardziej miałem coraz większe wątpliwości czy ktokolwiek będzie w stanie nawiązać rywalizację z zawodnikiem Alpecinu.

Greg van Avermaet (Ag2r Citroen) dobrze zaczął brukowe klasyki trzecim miejscem w Omloop Het Nieuwsblad i zgasł, podobnie zresztą jak Olivier Naesen. Quick Step – AlphaVinyl ma w składzie Yvesa Lampaerta, który dwukrotnie wygrywał ten wyścig, ale póki co belgijska grupa wydaje się być nieco zagubiona i brakuje jej w decydujących momentach. Tiesj Benoot przejmie rolę lidera Jumbo-Visma, ale także nie sądzę by był w stanie pokonać w bezpośrednim pojedynku van der Poela, a do takiego zapewne na jakimś etapie rywalizacji dojdzie.

W ekipie Ineos Grenadiers pojedzie Tom Pidcock i obrońca tytułu sprzed roku Dylan van Baarle, ale zarówno brytyjski przełajowiec, jak i Holender póki co nie prezentują oszałamiających rezultatów w tym roku.

Z innych drużynowych duetów ciekawi mnie postawa zawodników EF-Easy Post, bo Michael Valgren póki co nie błyszczy od początku sezonu (umówmy się, 11. miejsce w Strade Bianche to nie jest rewelacyjny wynik jak na zawodnika tej klasy, a to najlepsze osiągnięcie Duńczyka w 2022 roku), a Alberto Bettiol dopiero rozpoczyna brukową kampanię. Włoch oczywiście jest zwycięzcą Ronde van Vlaanderen sprzed 3 lat, ale po udanym otwarciu sezonu (2. miejsce w generalce Etoile de Besseges) nieco zniknął z czołówki tablic z wynikami. Po brukach Bettiol jeździć potrafi, więc jeśli gdzieś ma o tym przypomnieć to właśnie tuż przed nadchodzącym Ronde van Vlaanderen.

W walkę o czołowe miejsca powinni wmieszać się jeszcze Stefan Kung (Groupama-FDJ), Anthony Turgis (TotalEnergies), Matteo Trentin (UAE Team Emirates), Alexander Kristoff (Intermarche), Nils Pollit (Bora-hansgrohe), Mads Pedersen (Trek-Segafredo), Victor Campenaerts (Lotto-Soudal) i Gianni Moscon (Astana).

To Top