Świat

Paryż – Nicea: Szalony finał dla Simona Yatesa

Simon Yates (BikeExchange) zwyciężył na ostatnim, szalonym etapie Paryż – Nicea.

Niedziela przyniosła kolarzom zakończenie zmagań na bardzo krótkim, ale jednocześnie trudnym etapie ze startem i metą w Nicei. Ledwie 115 kilometrów i droga właściwie bez płaskiego fragmentu, w połączeniu z faktem, że na starcie stanęło ledwie… 89 kolarzy sprawiały, iż zmagania zapowiadały się porywająco.

I faktycznie, tempo od startu było niezwykle mocne. Tak mocne, że po pierwszym podjeździe wycofało się… siedmiu kolejnych zawodników. Walka o zawiązanie się odjazdu trwała właściwie nieustannie. Ostatecznie jednak, gdy już oderwała się grupa, byli to faworyci. Najmocniejsi okazali się Primoż Roglić, Wout van Aert (Jumbo-Visma), Nairo Quintana (Arkea-Samsic), Simon Yates (BikeExchange) i Daniel Martinez (Ineos Grenadiers). To oni toczyli walkę o zwycięstwo.

Martinez miał jednak pecha, bo na jednym ze zjazdów złapał gumę, która go skreśliła. Na Col d’Eze zaatakował Yates, zostawiając w tyle Roglicia i pomagającego mu kolegę z drużyny. Słoweniec miał poważne problemy, a na szczycie – 20 sekund straty. Van Aert i jego praca były jednak zbawienne – na zjeździe zbliżyli się do Brytyjczyka .

To Top