Świat

Tadej Pogacar: “Zaatakowałem, żeby się ogrzać”

Tadej Pogacar
Tadej Pogacar / fot. UAE Team Emirates

Tadej Pogacar (UAE Team Emirates) w sobotę kolejny już raz zmiażdżył konkurentów, wygrywając etap Tirreno – Adriatico po ataku na bardzo stromym podjeździe. Słoweniec z rozbrajającą szczerością przyznał, że ruszył tak mocno, gdyż… było mu zimno.

“Pogi” zaatakował 16 kilometrów od mety, podczas drugiego wjazdu na Monte Carpegna. Mimo, iż w tym samym czasie Mikel Landa (Bahrain-Victorious) jechał na czele grupy faworytów bardzo mocno (a tak się przynajmniej wydawało), 23-latek odjechał z dziecinną wręcz łatwością i zbudował szybko ponad minutowy zapas.

“Przede wszystkim chciałbym podziękować mojej ekipie” – mówił Pogacar, po chwili tłumacząc szczerze, dlaczego zdecydował się na taki atak. “Postanowiłem pojechać swoim tempem żeby się ogrzać. Czy wygrana była dla mnie ważna? Ekipa pracowała dla mnie przez 200 kilometrów. Cieszę się, że zrobiłem to dla nich” – przyznał.

Było to już szóste zwycięstwo Słoweńca w tym sezonie, a 36. w karierze.

To Top