Felietony

Wciąż

fot. Krzysztof Bienkiewicz

Często jeżdżę na rowerze. Cały rok, bez sezonowej przerwy, średnio pięć razy w tygodniu. Przez większość miesięcy latam na “szosie” poza miastem, w zimie częściej po miejskich ścieżkach stolicy na “krosie”. I w tym drugim przypadku bardzo często mam sytuacje na krawędzi wypadku lub kraksy. Ludzie w telefonach na ścieżce, psy bez smyczy na zjeździe, kierowcy bez sekundy spojrzenia na warunkowej strzałce. To się zdarza przy każdej jeździe, ma różne poziomy zagrożenia i średnio wypada pięć zdarzeń na jedną trasę. Ale znacznie częściej dzieje się coś, co wczoraj wieczorem nie po raz pierwszy dostrzegłem.

To może naiwna myśl. I prawdopodobnie specyficzne zestawienie. Ale pomimo chodnikowych hultajów. Drogowych frustratów. Ulicznych pieniaczy. Internetowych wszechmędrców. Zabetonowanych światopoglądów. Wykluczających się zachowań. Lewicowców siejących nietolerancję. Prawicowców zaprzeczających zapisom Biblii. Niestabilnych emocjonalnie polityków. Nie rozumiejących swojej funkcji urzędników. Znajomych, którzy nie dotrzymali słowa. Nieznajomych, którzy wykorzystali zaufanie. Mężczyzn, którzy po cichu ukradli moje pieniądze. Kobiet, które z impetem przedziurawiły moje serce. Szamba, które nawet w obecnej sytuacji już zaczyna wybijać bocznymi studzienkami, bo podobno dziewczyny znikają spod granicy, uchodźcy atakują ratowników, ludzie czyszczą szafy ze zniszczonych ubrań, a strażnicy biorą łapówki, żeby przepuścić ludzi przez granicę.

I pewnie po niejednej zbiórce pieniędzy jednym pozostałym śladem będzie nieaktywny link, ale pomimo tego wszystkiego ja wciąż. Ja wciąż nie wierzę, ale widzę i w codzienności doświadczam, że znacznie częściej kierowcy puszczają mnie na zakręcie, nieznajomi są przyjaźni w życiu, a ludzie chcą być dobrzy nie tylko względem bliskich i nie tylko w potrzebie. Więc ja wciąż, jak w tym poście, gdzie ktoś trafił dokładnie w sedno. “Przejawy piękna dzieją się tam, gdzie nasza uwaga jej nie szuka”.

Na zdjęciu: Mijany przez autora w trakcie tej refleksji Pałac na Wodzie, Łazienki Królewskie w Warszawie

To Top