Świat

Filippo Ganna imponuje w górach ważąc… 88 kilogramów

Filippo Ganna
Filippo Ganna / fot. RCS Sport

Filippo Ganna (Ineos Grenadiers) znany jest przede wszystkim jako wybitny specjalista w jeździe indywidualnej na czas. Włoch w środę, na trasie UAE Tour popisał się jednak także nielichymi umiejętnościami wspinaczkowymi. Tym bardziej, że waży… 88 kilogramów.

Czołowi “czasowcy” z powodzeniem rywalizować mogą także w wysokich górach. Dowodem na to jest postawa między innymi Primoża Roglicia (Jumbo-Visma) czy Toma Dumoulina, jego kolegi z ekipy. Obaj znają smak triumfów w Grand Tourach, a w poprzednich latach po najwyższe laury sięgali też Christopher Froome czy Geraint Thomas, również radzący sobie znakomicie w “wyścigu z zegarem”.

Filippo Ganna dotąd negował jednak to, że będzie w stanie walczyć z najlepszymi góralami na podjazdach, czy nawet próbować utrzymywać ich tempo. Podczas niedawnego Tour de la Provence, przed startem ostatniego, górskiego etapu jadąc w roli lidera błyskawicznie “zgasił” pytających go o możliwość obrony trykotu. – 88 – powiedział. – 88 kilogramów – powtórzył, mając na myśli rzecz jasna swoją masę, która jego zdaniem miała wykluczać walkę.

Mistrz świata w jeździe indywidualnej na czas finiszował jednak wtedy w drugiej dziesiątce, a w “generalce” ostatecznie dawałoby mu to siódme miejsce (ostatecznie został zdyskwalifikowany za nieprzepisową zmianę roweru). Już wtedy mieliśmy sygnał, że w górach stać go na dobrą jazdę.

Jeszcze bardziej imponujące było jednak to, czego dokonał w środę, podczas UAE Tour. Liczący 18,7 kilometra podjazd o nachyleniu średnim prawie 6% wjechał, tracąc do zwycięzcy – Tadeja Pogacara (UAE Team Emirates) tylko trzy sekundy. Wyczyn tym bardziej imponujący, że tempo walki było bardzo mocno rwane, a Włoch prawdopodobnie wytrwałby bez strat, gdyby… nie atak jego kolegi, Luke’a Plappa, który niejako “zmusił” Pogacara do podkręcenia tempa na ostatnich metrach.

Na ostatnich 4,5 kilometra Ganna generował średnio 490W mocy.

To Top