O nas

Dlaczego nie jeździmy zimą?

fot. wikimedia commons
fot. wikimedia commons

Pierwsze godziny 2022 roku wręcz rozpieszczały warunkami pogodowymi i kto mógł ten skorzystał z łaskawej aury za oknem wsiadając na dwa kółka. Dość szybko jednak nawet najwytrwalsi wrócili do kręcenia na trenażerach lub odstawili rower, bo temperatury stały się niezbyt sprzyjające.

Otrzymaliśmy niedawno w redakcji raport grupy Romet dotyczący tego jaki procent Polaków korzysta z roweru zimą i….dane nie są specjalnie zaskakujące. 48% pytanych w ogóle nie wyobraża sobie korzystania z jednośladu zimą, a wśród powodów było wymieniane m. in. brak odpowiedniej odzieży czy osprzętu oraz kiepskiej jakości powietrze. I właśnie nad tym chciałbym się pochylić najpierw.

Myślę, że wielu z nas śmiało ruszy cztery litery przy niewielkim mrozie i świecącym słońcu. Niestety od jesieni do wiosny jesteśmy bombardowani informacjami o przekroczonych normach dotyczących jakości powietrza, które zdecydowanie nie jest świeże. Co jakiś czas możemy zauważyć, że poszczególne miasta w kraju przodują w rankingach na najbardziej zanieczyszczone powietrze w skali świata, a sami możemy to dostrzec wybierając się na choćby niewielkie wzgórze w swoim mieście skąd będzie widać wiszącą nad budynkami zawiesinę.

Pod koniec 2019 roku minister klimatu Michał Kurtyka w rozmowie z portalem wpolityce.pl powiedział, że rocznie z powodu smogu umiera 45.000 Polaków, a po ponad dwóch latach od tej wypowiedzi szacuje się, że bliższa prawdy będzie dwukrotność tej liczby. Jakość powietrza którym oddychamy bezsprzecznie wpływa także na to jak aktualnie radzimy sobie nad Wisłą z trwającą pandemią, ale to temat niekoniecznie na nasz portal.

Wróćmy więc do samego jeżdżenia rowerem, czy w zasadzie niejeżdżenia. Unikamy wszelkich form kolarstwa z powodu trudnych warunków drogowych i nieodśnieżonych ścieżek rowerowych, a to z kolei potęguje strach przed upadkami i kontuzjami. Raport przesłany przez Rometa wskazuje jako jeden z powodów do odstawienia roweru zimą szybko zapadający zmrok, ale na to zbyt wiele poradzić się w tej szerokości geograficznej nie da i w zasadzie lęk przed jazdą po ciemku można połączyć z brakami wyposażenia w odpowiednie akcesoria – w tym przypadku dobrej jakości oświetlenie.

Z infrastrukturą problemem jest przede wszystkim samochodocentryczność polskich miast, bo nawet jeśli klasycznie zima zaskoczy drogowców to służby miejskie ostatecznie z lekkim (nomen omen) poślizgiem przygotują drogi do takiego stopnia, że nawet po sporych opadach śniegu miejskie ulice są przejezdne. Ze ścieżkami i drogami rowerowymi sprawa nie jest już tak oczywista i jeśli choćby główne rowerowe arterie w centrach miast są w jakikolwiek sposób odśnieżone to już jest spory powód do radości. To powoduje, zwłaszcza dla mniej wprawionych kolarzy, odstawienie roweru, bo jazda w zimowych warunkach drogami jest niezbyt bezpieczna, a nie wszędzie można korzystać z chodników (które swoją drogą też nie zawsze są odśnieżone).

Wydaje się, że najbliższe lata będą działać na korzyść rowerzystów, bo przez fakt, że z roku na rok coraz więcej ludzi kręci kilometry nawet w mrozie i śniegu powinien sprawić, że ruch na ścieżkach i drogach dedykowanych dla dwóch kółek zrobić się na tyle duży, że będzie trzeba je utrzymywać w stanie pełnej przejezdności. Trzeba też oddać włodarzom wielu miast w kraju, że choć lekko opornie i nie zawsze w sensowny sposób to jednak wprowadzane są zmiany w infrastrukturze, a budowa nowych przestaje dawać powody do pytania o intencje twórców.

To Top