Świat

Puchar Świata w Hulst: Świetny Tom Pidcock i pechowy Wout van Aert

Tom Pidcock
Tom Pidcock / fot. UCI

Zwycięstwami Toma Pidcocka i Lucindy Brand zakończyły się wyścigi Pucharu Świata w kolarstwie przełajowym w Hulst.

Na trudnej trasie, obfitującej w podjazdy, zjazdy i fragmenty wymagającej dużej siły fizycznej od początku świetnie czuł się Tom Pidcock. Brytyjczyk szybko znalazł się w czołówce, a na trzecim okrążeniu przyspieszył. Jego tempo początkowo utrzymał tylko Eli Iserbyt, ale nawet lider Pucharu Świata musiał w końcu spasować.

Pidcock przez cały wyścig jechał niemal bezbłędnie, równym tempem i kontrolował przewagę nad Iserbytem. W ten sposób Brytyjczyk odniósł drugie zwycięstwo w tym sezonie (wcześniej triumfował w Pucharze Świata w Rucphen), a Iserbyt zapewnił sobie triumf w klasyfikacji generalnej cyklu. Podium wyścigu uzupełnił Lars van der Haar.

W relacji z wyścigu nie może zabraknąć Wouta van Aerta. Co prawda seria zwycięstw kolarza Jumbo-Visma zakończyła się na siedmiu triumfach, ale uczciwie trzeba powiedzieć, że w Hulst fortuna wyraźnie nie sprzyjała van Aertowi. Na samym początku rywalizacji miał problemy z łańcuchem, przez co spadł do czwartej dziesiątki i miał ok. 40 sekund straty do czołówki, co wobec dobrej jazdy Pidcocka i Iserbyta okazało się stratą nie do odrobiena. Van Aert jednak się nie poddał i na metę wjechał na – w tych okolicznościach doskonałej – czwartej pozycji.

Marek Konwa ukończył wyścig na 31. lokacie. Na początku jechał ok. 25. miejsca, ale stracił kilka pozycji przez upadek. Patryk Kostecki był 59.

W wyścigu kobiet triumfowała Lucinda Brand, która na przedostatnim okrążeniu wyprzedziła będącą długo na prowadzeniu Puck Pieterse. Trzecia była Annemarie Worst, a jedyna Polka w stawce, Małgorzata Mazurek została sklasyfikowana na 54. lokacie.

To Top