Świat

Mark Cavendish: “Kiedy cierpisz na depresję, nie prosisz o pomoc”

Mark Cavendish
Mark Cavendish / fot. Deceuninck - Quick Step

Mark Cavendish (Deceuninck – Quick Step) w sezonie 2021 w wielkim stylu powrócił do światowej czołówki gwiazd sprintu. 36-latek znalazł się jednak wcześniej na poważnym zakręcie i zmagał się między innymi z depresją. O walce z chorobą opowiedział “The Big Issue”.

Jesienią 2020 roku, po zakończeniu Gandawa-Wevelgem Cavendish ze łzami w oczach mówił, że był to być może ostatni wyścig w jego karierze. Od dawna, po walce z chorobą nie mógł wrócić na szczyt, a dodatkowo pojawiła się niepewność, związana z brakiem umowy na kolejny sezon. Czy “Cav” mógł przypuszczać, że parę miesięcy później wywalczy podczas Tour de France zieloną koszulkę i wygra cztery etapy imprezy?

Sprinter napisał piękną historię i nie boi się opowiadać o tym, z jakimi demonami walczył. “Pięć lat temu nie brałem depresji na poważnie. Myślałem, że to tylko wymówka. Wielu ludzi tego nie rozumie” – przyznał.

“To zabawne, że gdy cierpisz, to nie prosisz o pomoc. Kiedy ja byłem chory, od nikogo nie miałem pomocy, bo po prostu o nią nie zabiegałem. Tak działa wtedy głowa. Nie funkcjonujesz logicznie” – dodawał, wspominając walkę z depresją.

Rutyniarz ma jednocześnie nadzieję, że znakomity 2021 rok nie jest jednocześnie jego ostatnim słowem. “Wciąż jestem na fali wznoszącej i nadal to kocham” – stwierdził.

To Top