Świat

Mikel Landa: “Przede wszystkim życzę sobie zdrowia”

Mikel Landa
Mikel Landa / fot. Team Bahrain-McLaren

Mikel Landa (Bahrain-Victorious) od lat zalicza się do grona najpopularniejszych kolarzy peletonu. Choć dotąd tylko raz stanął na podium Grand Touru, wciąż nie przestaje marzyć o triumfie w wyścigu trzytygodniowym. W 2022 roku zobaczymy go podczas Giro d’Italia i Tour de France.

Niepokorny Hiszpan największy sukces odniósł tak naprawdę wtedy, gdy po raz pierwszy zrobiło się o nim głośno: w 2015 roku, jako pomocnik Fabio Aru (przynajmniej w teorii) zajął trzecie miejsce w Corsa Rosa. Był w górach wyraźnie mocniejszy od kolarza z Italii, a jego brawurowa jazda zwiastowała, że może w kolejnych sezonach sporo wygrać. Niestety – tak się nie stało.

Pech był jego nierozłączym towarzyszem, a ostatni raz objawił się podczas tegorocznego Giro, gdy z powodu kraksy 32-latek musiał wycofać się z rywalizacji. Wrócił doń pod koniec lipca, ale w peletonie nie odgrywał już istotnej roli. W poniedziałek obchodzi urodziny, a zapytany przez “Cyclingnews” o życzenie, odpowiedział krótko – “dobre zdrowie”.

“Za mną bardzo trudny sezon, ale wiem, że w pełni sił wciąż mogę być konkurencyjnym zawodnikiem” – dodał. Przyznał także, że wielkim celem na 2022 rok będzie dla niego Tour de France.

To Top