Świat

Wout van Aert: “Trasa była dla mnie stworzona”

Wout van Aert w sobotę w znakomitym stylu otworzył sezon przełajowy, z dużą przewagą wygrywając zawody Superprestige w Boom. Po występie zadowolony przyznał, że do walki zimą przystępuje odpowiednio wypoczęty.

Kolarz Jumbo-Visma wygrał z przewagą minuty i 40 sekund nad kolejnym zawodnikiem. Stwierdził jednak, że trasa zmagań wyjątkowo mu sprzyjała.

“Nie było na co narzekać, start też przebrnąłem z łatwością. Myślę też, że jestem lepiej przygotowany, niż w poprzednich latach” – mówił, cytowany przez “Wielerflits”. Dodał także, że przed startem był lekko poddenerwowany, co potraktował jednak jako dobry znak.

Van Aert ocenił też poziom aktualnej formy na “91 procent”. Przyznał przy tym otwarcie, że gdy do rywalizacji wróci Mathieu van der Poel, potrzeba będzie czegoś ekstra.

“Sto procent może być konieczne, gdy mój wielki przyjaciel wróci do gry” – stwierdził.

To Top