Świat

Włoskie służby wracają do sprawy Marco Pantaniego

Marco Pantani
Marco Pantani / fot. Yuzuru Sunada / Wikimedia Commons

Włoska prokuratura przymierza się do wznowienia śledztwa w sprawie śmierci Marco Pantaniego – donoszą włoskie media. “Pirat” został znaleziony martwy w swoim hotelowym pokoju 14 lutego 2004 roku.

Pantani był na firmamencie kolarskich gwiazd raczej meteorem (szczyt jego kariery trwał bardzo krótko), lecz w Italii traktowany jest z niemal boską czcią. To ostatni zawodnik, który w jednym sezonie zdołał wygrać dwa najbardziej prestiżowe wyścigi kalendarza: Tour de France i Giro d’Italia. Sztuki tej dokonał w 1998 roku. Kilka miesięcy później jego karierę na dobre złamały oskarżenia o doping, po których załamał się nerwowo. Nigdy nie nawiązał już do dawnej dyspozycji.

“Pirata” znaleziono martwego w hotelu w Rimini, 14 lutego 2004 roku. Badania wykazały przedawkowanie narkotyków w połączeniu z lekami antydepresyjnymi. Rodzina kolarza nie dowierza jednak w to, by popełnił on samobójstwo i domniema, że został on zamordowany lub siłą zmuszony do przyjęcia śmiertelnej dawki. Przez kogo? Wersji było wiele, a pojawiała się wśród nich nawet… włoska mafia.

Choć śledczy nie dopatrzyli się pierwotnie działania osób trzecich, najnowsze doniesienia napływające z Italii wskazują, że mogą oni pod naciskiem rodziny wznowić swoje dochodzenie. Matka zawodnika miała przekazać im 50 stron “nowych dowodów” w sprawie. Tonina, bo tak ma na imię podkreśla, że nie chodzi jej o karę, a jedynie “prawdę i sprawiedliwość”.

Wesprzyj Kolarsko.pl w serwisie Patronite

Popularne

To Top