Świat

Gianni Moscon: “Nie obchodzi mnie, co ludzie o mnie piszą”

Gianni Moscon
Gianni Moscon / fot. Ineos Grenadiers

Gianni Moscon (Ineos Grenadiers) cieszy się opinią zawodnika, któremu nerwy puszczają wyjątkowo często. Włoch, który od stycznia występować będzie w Astanie przyznał, że to, co inni myślą na jego temat niewiele go interesuje.

27-latek na koncie ma już między innymi podium Il Lombardia (w 2017 roku) czy czwartą lokatę w mistrzostwach świata (2019). Podczas niedawnego Paryż-Roubaix był jednym z bohaterów wyścigu i gdyby nie defekt w kluczowej fazie zmagań, być może cieszyłby się nawet z triumfu – ostatecznie był czwarty.

Wesprzyj Kolarsko.pl w serwisie Patronite!

Jednocześnie Moscon to zawodnik wyjątkowo impulsywny i nie potrafiący panować nad emocjami. W mediach głośno było swego czasu o tym, że na tle rasistowskim obrażał Kevina Rezę, a wiosną 2020 roku, podczas Kuurne-Bruksela-Kuurne… cisnął rowerem w jednego z przeciwników, za co został zdyskwalifikowany.

Kiedy Moscon (jak się wtedy wydawało) mknął po wygraną w wyjątkowo wymagającej edycji “Piekła Północy”, kanały społecznościowe płonęły, a kibice wyrażali na jego temat kompletnie skrajne opinie. Włoch przyznał jednak, że niewiele go to obchodzi.

“Nie interesuje mnie, co ludzie o mnie piszą. Wiem, że to kwestia mojej przeszłości. Nie czuję się obrażany. Wystarczy, że otaczam się ludźmi, których kocham i którzy znają mnie takim, jaki naprawdę jestem” – stwierdził w rozmowie z “La Gazzetta dello Sport”.

Jak przyznał, liczy, że transfer do Astany stanie się dla niego nowym otwarciem. “Będę mógł jeździć jeszcze bardziej odważnie, a to przełoży się na lepsze wyniki” – sądzi.

Popularne

To Top