Świat

Bob Jungels: “Za mną kilka mrocznych chwil”

Bob Jungels
Bob Jungels / fot. bobjungels.com

Bob Jungels (AG2R Citroen) jeszcze kilka lat temu potrafił zaskakiwać długimi atakami i pokonywać głównych faworytów, między innymi na trasie Liege-Bastogne-Liege, który wygrał w 2018 roku. Od pewnego czasu gwiazda zawodnika z Luksemburga nieco wyblakła. Jak się okazuje – przez długo pozostające nierozpoznane problemy zdrowotne.

“Prime-time” Jungelsa to lata 2017-2019, kiedy to był jednym z najgroźniejszych kolarzy Deceuninck – Quick Step i zawodnikiem, który choć nie był przeważnie zaliczany do grona głównych faworytów, absolutnie nie mógł pozostać bez czujnej opieki. Wszystko zmieniło się jednak w 2020 roku. Wyraźnie spuścił z tonu i nie był w stanie nawiązać do wyników osiąganych wcześniej.

Wesprzyj Kolarsko.pl w serwisie Patronite!

Sytuacja powtórzyła się w sezonie 2021, już w barwach AG2R Citroen. Sam zawodnik, w rozmowie z “Cyclingnews” zdradził, że za taki stan rzeczy odpowiedzialne były nieznane problemy zdrowotne, mające poważny wpływ również na psychikę.

“Moja forma szła w górę, a ja ciągle się rozwijałem, aż nagle… wszystko się zatrzymało. Za mną kilka mrocznych chwil. Wmawiałem sobie, że tym razem pójdzie mi dobrze, choć podświadomie doskonale wiedziałem, że nie ma na to szans” – mówił.

Co było przyczyną takiego stanu rzeczy? Jak się okazuje – długo niewykrywana endofibroza tętnic biodrowych, czyli ich niedorżność, objawiająca się poczuciem dyskomfortu. “To dośc poważna sprawa, ale szczerze mówiąc, kiedy dowiedziałem się, co mi dolega, poczułem ulgę” – wyznał. Skończyły się bezsenność i frustracja, a operacja, przeprowadzona w czerwcu sprawiła, że bóle ustąpiły. Teraz przed nim etap odbudowy dyspozycji, a w przyszłości – ponownie walki o najwyższe cele.

To Top