Świat

Pracowity rok Filippo Ganny

Filippo Ganna
Filippo Ganna / fot. Ineos Grenadiers

Filippo Ganna (Ineos Grenadiers) odkrywa karty na sezon 2022. Obok walki o złoty medal mistrzostw świata i poprawienie rekordu globu w jeździe godzinnej, Włoch stawia przed sobą również kolejne, ambitne cele.

Po genialnym sezonie 2020, w trakcie którego 25-latek wygrał w zasadzie… wszystko, co tylko się dało (m.in. cztery etapy Giro d’Italia i mistrzostwa świata), w kolejnym udowodnił, że… wciąż jest tylko człowiekiem. Owszem, w Tokio sięgnął po złoty medal na torze, ale nie zdołał przygotować się na tyle skutecznie, by włączyć się do gry również na szosie (w jeździe na czas był “dopiero” piąty). Pojawiali się także zawodnicy, zdolni pokonać go w pojedynczych startach (jak chociażby podczas Tirreno-Adriatico czy mistrzostw kraju).

W 2022 roku głównym celem Ganny będzie kolejne złoto mistrzostw świata. Obok tego chce on ustanowić nowy rekord świata w jeździe godzinnej. Na tym jednak nie koniec, bowiem jak sygnalizuje w rozmowie z “La Gazzetta dello Sport”, zobaczymy go również na trasie Giro d’Italia i Tour de France, gdzie postara się o triumfy w “czasówkach”.

“Chciałbym pojechać oba Grand Toury, ale wiem że rok będzie intensywny i możliwe, że trzeba będzie dokonać trudnych wyborów” – komentował. Na trzytygodniowych imprezach jednak nie koniec, bo sygnalizował również, że chciałby pojawić się także na trasie północnych klasyków, a Mediolan – San Remo… “nie wygląda dla niego źle”.

To Top