Świat

Mathieu van der Poel pokonał problemy z plecami

Mathieu van der Poel
Mathieu van der Poel / fot. Alpecin-Fenix

Mathieu van der Poel (Alpecin-Fenix) przez większą część sezonu musiał sobie radzić nie tylko z rywalami, ale i uciążliwym bólem pleców, na który ani on, ani jego ekipa nie mogli znaleźć sposobu. Na szczęście, te problemy są już za 26-latkiem.

Holender po raz pierwszy zaczął mówić o kłopotach wiosną, po Pucharze Świata MTB w niemieckim Albstadt. Wtedy zrzucał jednak bóle na częste przesiadki z szosy na rower górski i nieco bagatelizował problem. Kiedy ten, mimo upływu miesięcy nie ustępował, zrobiło się naprawdę niebezpiecznie. Pojawiły się nawet obawy, że przedwcześnie zakończy rywalizację w 2021 roku.

Na szczęście – tak się nie stało i rok rywalizacji na szosie Mathieu zwieńczył udziałem w epickiej odsłonie Paryż-Roubaix, którą ukończył na trzeciej pozycji. Krótki, posezonowy (lub – przedsezonowy, patrząc z perspektywy przełajów) odpoczynek dobrze mu jednak zrobił, gdyż problemy ustąpiły na dobre.

Jak powiedział w rozmowie z “Het Nieuwsblad” jego fizjoterapeuta, David Bombeke – były one zwyczajnie przeciążone, a kolarz zapłacił za dwa lata nieustannej walki i rywalizacji na pełnych obrotach. “Mathieu żyje adrenaliną i tego nie zmienimy – powiedział”.

To Top