Świat

Primoż Roglić: “Czasami żal mi Evenepoela i Van Aerta”

Wout Van Aert
Wout Van Aert / fot. Jumbo-Visma

Primoż Roglić w rozmowie z “Het Nieuwsblad” odniósł się do sytuacji Remco Evenepoela i Wouta van Aerta, którzy w swoim kraju mierzyć się muszą z gigantyczną presją. “Czasami jest mi ich szkoda” – powiedział.

Wokół dwójki Belgów od mistrzostw świata nieustannie jest bardzo głośno. Jako pierwszy sytuację zaognił młodszy z nich sugerując, że gdyby dostał wolną rękę, mógłby powalczyć o złoto, a taktyka jego drużyny była niejasna. Van Aert kontratakował mówiąc, że takie sprawy Evenepoel powinien wyjaśniać wewnątrz kadry, zamiast wywlekać je do mediów.

Głos w sprawie zabrał kolega Wouta z drużyny Jumbo-Visma, Primoż Roglić. “Czasami jest mi ich obu żal. Oczekiwania w Belgii są zawsze bardzo wysokie. To kraj, którego nie zadowala drugie lub trzecie miejsce” – mówił.

Jak dodał, Van Aert to jego zdaniem najlepszy na świecie specjalista od wyścigów jednodniowych. “I nie zmienia tego fakt, że nie wygrał MŚ, czy Paryż-Roubaix” – podkreślił.

To Top