Świat

Il Lombardia: Zapowiedź wyścigu

Primoż Roglić
Primoż Roglić / fot. Tissot

Il Lombardia, czyli “Wyścig Spadających Liści” zakończy ściganie na poziomie World Touru w sezonie 2021. Ostatnie miesiące przyniosły nam wiele niezapomnianych, kolarskich spektakli. Czy sobotnia impreza będzie kolejnym z nich?

239-kilometrowy wyścig rozpocznie się w Como, skąd kolarze krętą, pełną podjazdów trasą ruszą na wschód. Łącznie pokonają siedem kluczowych wspinaczek, z czego najważniejszą rolę odegrać powinny dwie ostatnie – długa, ulokowana 40 kilometrów od mety Passo di Ganda oraz krótki, dynamiczny Colle Aperto, którego szczyt znajdzie się zaledwie 4 kilometry przed finiszem.

Szczęśliwie dla zawodników, kart w rywalizacji nie powinna rozdawać pogoda. W porównaniu z Paryż-Roubaix warunki uznać można wręcz za fenomenalne: minimalna szansa na drobne opady, około 14 stopni Celsjusza i lekki wiatr, w porywach zaledwie 10 km/h.

źr. La Flamme Rouge

Finałowy monument sezonu przyciągnął na start całą plejadę znakomitości, które już wcześniej w większości sprawdziły swoje siły podczas serii imprez jednodniowych w Italii. Na poziom zmagań z pewnością nie będziemy narzekać, również ze względu na charakterystykę trasy, która zachęca do ataków już kilkadziesiąt kilometrów od finiszu.

Kogo zatem uznajemy za faworyta? Ja stawiam na Primoża Roglicia (Jumbo-Visma), który podczas Mediolan-Turyn pokazał na ostatnim podjeździe do Supergi niesamowitą moc, pokonując Adama Yatesa (Ineos Grenadiers). Słoweniec ma wszystko zarówno, by spróbować szarży “z dystansu”, jak i czekać na ruchy rywali i uderzyć w końcówce, a nawet – walczyć na finiszu.

Jego najgroźniejszy rywal? Rodak. Tadej Pogacar poprowadzi mocny skład UAE Team Emirates i choć to, co mogłoby dać mu przewagę (niekorzystna pogoda) tym razem towarzyszyć nam nie będzie, z pewnością śledzić będzie trzeba każdy jego obrót korbą. Wsparcie Brandona McNulty’ego i Rafała Majki oraz obecność w składzie ekipy z Emiratów nieobliczalnego Davide Formolo sprawiają, że “Pogi” dostanie wszystko, co tylko możliwe by powalczyć o triumf. Czy wykorzysta tę szansę?

Dwójkę ze Słowenii pogodzić może Deceuninck – Quick Step w osobie Remco Evenepoela i Joao Almeidy. W przypadku tego pierwszego ewentualny triumf w wyścigu, który nieco ponad rok wcześniej mógł złamać jego karierę byłby kapitalną klamrą, a po zawodzie podczas mistrzostw świata myśli Belga z pewnością krążą wokół sukcesu. Gdyby miał gorszy dzień, jest też Almeida, który, o ile tylko dostanie wolną rękę, powinien liczyć się w grze niemal do końca.

Nieco słabiej zaprezentował się w Mediolan-Turyn Julian Alaphilippe, ale o tym, że potrafi zaskoczyć przekonaliśmy się już podczas mistrzostw świata. W grze o triumf znaleźć może się też Jonas Vingegaard (Jumbo-Visma), Michael Woods (Israel Start-Up Nation), Bauke Mollema lub Vincenzo Nibali (Trek-Segafredo) czy Adam Yates (Ineos Grenadiers).

Il Lombardia – Polacy

Obok Rafała Majki na starcie stanie trzech innych naszych rodaków – Cesare Benedetti (BORA-hansgrohe), Łukasz Owsian (Arkea-Samsic) i Tomasz Marczyński (Lotto Soudal).

Start imprezy o 10:30. Finisz – między 16:36 a 17:22. Transmisja – w Eurosporcie.

To Top