Świat

Jakiej mocy potrzeba, by stanąć na podium Paryż-Roubaix?

Florian Vermeersch
Florian Vermeersch / fot. Lotto Soudal

Od zakończenia tegorocznej edycji Paryż-Roubaix minęło już kilka dni, lecz niezmiennie rozbudza ona wyobraźnię fanów. Choć swoich danych z wyścigu nie udostępnił zwycięzca, Sonny Colbrelli (Bahrain-Victorious), dzięki drugiemu na mecie Florianowi Vermeerschowi (Lotto Soudal) wiemy, jaka moc potrzebna była, by zameldować się w czołówce.

Vermeersch był wśród trzech kolarzy, bijących się o triumf na finiszu zdecydowanie największym zaskoczeniem. Dla 22-latka sezon 2021 to pierwszy, pełny na szczeblu World Teams. Do samego końca pozostawał on w grze o zwycięstwo, ostatecznie meldując się na drugiej pozycji i pokonując samego Mathieu van der Poela (Alpecin-Fenix).

Mierzący 193 centymetry wzrostu i ważący 83 kilogramy zawodnik bez wątpienia ma budowę, predystynującą go do walki w północnych klasykach. Jak się okazuje – ma również niesamowitą moc. Jego znormalizowana moc na pełnym dystansie 260 kilometrów wyniosła… 370W, co daje 4,45 W/kg. W finałowym sprincie, po tak wielkim dystansie zbliżyła się do 1000, a maksymalnie, przez moment przekraczała 1400W.

Walka w “Piekle Północy” kosztowała Vermeerscha ponad 7700 kcal. Średnia uzyskana przez niego prędkość przekroczyła z kolei… 42 km/h. Pełne dane zobaczyć można TUTAJ.

Popularne

To Top