Świat

Remco Evenepoel: “Zapytałem, czy dostanę szansę. Usłyszałem, że nie”

Remco Evenepoel
Remco Evenepoel / fot. Szymon Gruchalski

Remco Evenepoel podczas niedzielnego wyścigu ze startu wspólnego, wieńczącego mistrzostwa świata we Flandrii harował jak wół na rzecz lidera, Wouta van Aerta. W rozmowie z “Het Laaste Nieuws” przyznał jednak, że… niespecjalnie wiedział, co ma robić, a czuł się na tyle dobrze, że walka o tęczową koszulkę była realna.

Młody zawodnik po raz pierwszy zerwał się do ataku już 180 kilometrów od mety i choć tamta próba nie trwała zbyt długo, w późniejszej fazie wyścigu nadal animował wydarzenia, atakując po raz kolejny i formując mocną grupę, z której ostatecznie wyłonili się medaliści. 21-latek kilkanaście kilometrów przed finiszem zakończył pracę i ostatecznie finiszował na odległej, 62, pozycji.

Kolarski świat był pod wrażeniem poświęcenia Evenepoela, który wbrew spekulacjom potrafił schować własne ambicje do kieszeni. W rozmowie z “Het Laaste Nieuws” zdaje się jednak tego żałować. “W piątek wieczorem odbyło się spotkanie, po którym… nie wiedziałem w zasadzie, co mam podczas wyścigu robić. Dzień później spytałem o to wprost sztabu. Powiedziałem, że przy pewnym scenariuszu mam szansę, by wygrać. Zapytałem też, czy dostanę szansę. Usłyszałem, że nie” – zdradził.

Kiedy w trakcie rozmowy zapytano go, czy czuł się na tyle dobrze, by powalczyć o tęczową koszulkę, zdecydowanie odpowiedział “tak”. Po wyścigu przyznał zaś selekcjonerowi belgijskiej kadry, Svenowi Vanthourenhoutowi, że to była dla kilku kolarzy “stracona szansa”.

To Top