Świat

Michael Matthews miał dobrą nogę, ale nie pomocników

GreenEdge Cycling

Michael Matthews (Australia) ukończył niedzielny wyścig o mistrzostwo świata na odległym, 25. miejscu. Na finiszu winę za niepowodzenie zrzucił… na kolegów z zespołu.

Trasa czempionatu w Leuven w teorii wydawała się sprzyjać sprinterom, lecz jak pokazały niedzielne wydarzenia – nie mieli oni na niej większych szans. Tempo było bowiem zawrotne, w efekcie czego “zaledwie” 2500 metrów przewyższenia odsiało wszystkich szybkich kolarzy.

W gronie tym był Matthews, finiszujący w tej samej grupie, co Michał Kwiatkowski, na 25. pozycji. “Jestem bardzo rozczarowany. Miałem świetne nogi, ale niestety, we wczesnej fazie rywalizacji jako drużyna mieliśmy kłopot” – mówił, cytowany przez “Cyclingnews”. Przyznał też, że jego drużyna zawiodła.

“Nie jestem pewien co się stało. Widziałem na naszej teamowej tablicy, że z każdym okrążeniem ubywało kolarzy. Myślę, że musimy porozmawiać” – dodawał, podkreślając raz jeszcze, że czuł się świetnie.

Popularne

To Top