Świat

Mistrzostwa świata: Julian Alaphilippe obronił tytuł!

Julian Alaphilippe
Julian Alaphilippe / fot. UCI

Julian Alaphilippe (Francja) wywalczył w Leuven złoty medal mistrzostw świata w wyścigu ze startu wspólnego. Obronił tym samym tytuł zdobyty przed rokiem w Imoli.

Belgijski czempionat wieńczyła tradycyjnie rywalizacja Elity mężczyzn. Kolarze mieli do pokonania aż 268 kilometrów wymagającej, mocno pofałdowanej trasy. Znalazły się na niej aż 42 podjazdy i siedem sektorów bruku. Suma przewyższeń wyniosła 2562 metry.

Men Elite Road Race

Niedługo po starcie zawiązała się ucieczka, w której byli: Jose Hernandez (Kolumbia), Joel Burbano (Ekwador), Pavel Kochetkov (Rosja), Oskar Nisu (Estonia), Kim Magnusson (Szwecja), Jambaljamts Sainbayar (Mongolia), Patrick Gamper (Austria) i Rory Townsend (Irlandia). Można się było spodziewać, że wypracuje ona kilkanaście minut przewagi, a kibiców czekać będa dość nudne godziny przed telewizorem. Tak się jednak nie stało.

Już 180 km od mety w głównej grupie tempo gwałtownie wzrosło, a oderwali się od niej… zaliczani do szerokiego grona faworytów Remco Evenepoel (Belgia), Magnus Cort (Dania) oraz Benoit Cosnefroy (Francja). Niedługo później ruszył za nimi kontratak kilkunastu innych kolarzy, w tym między innymi Primoża Roglicia (Słowenia) czy Arnaud Demare’a (Francja). Grupy połączyły się i zyskały minutę nad peletonem, w którym harowali Włosi.

Dzięki pracy Italii dystans między grupami utrzymywał się 145 km od mety na poziomie minuty i powoli spadał. Ucieczka jechała wtedy już ledwie 90 sekund przed główną grupą. 132 km od finiszu grupkę Evenepoela dogoniono, chwilę później poddała się początkowa ucieczka. Od razu pojawiły się jednak kolejne akcje zaczepne. Tempo było iście szalone, a do jego dyktowania ponownie zabrali się Belgowie.

90 kilometrów przed metą samotnie oderwał się Nils Politt (Niemcy). Za nim skoczył ponownie Evenepoel, a także m.in. Andrea Bagioli (Włochy) czy Rasmus Tiller (Norwegia). 60 km od mety mieli oni przewagę 40 sekund nad peletonem. Z tego przeskakiwać próbował Kwiatkowski, ale nie został “odpuszczony” i powoli zaczynał tracić dystans do liderów.

Polak źle obliczył jednak moment ataku, bowiem “dziać” zaczęło się chwilę później, gdy akurat odpoczywał. W wyniku akcji zaczepnych wykrystalizowała się czołówka 17 kolarzy. Byli w niej: obrońca tytułu, który narzekał na “ciężar” koszulki – Julian Alaphilippe, Florian Senechal, Valentin Madouas (Francja), Wout van Aert, Remco Evenepoel, Jasper Stuyven (Belgia), Andrea Bagioli, Giacomo Nizzolo, Sonny Colbrelli (Włochy), Matej Mohorić (Słowenia), Tom Pidcock (Wielka Brytania), Mathieu van der Poel, Dylan van Baarle (Holandia), Michael Valgren (Dania), Markus Hoelgaard (Norwegia), Neilson Powless (Stany Zjednoczone) i Zdenek Stybar (Czechy). Ta grupa zyskała spory zapas i jasnym było, że ona powalczy o medale, bo za jej plecami nie miał kto pracować. 45 kilometrów od mety doszło więc do najpoważniejszej selekcji.

Grupa powiększała przewagę, w dużej mierze dzięki pracy Remco Evenepoela, który poświęcił się na rzecz Van Aerta i Styvena. 25 km od mety z przodu trwały taktyczne szachy, z powodu dużej przewagi nad kolejnymi grupami – w pełni uzasadnione.

21 km od mety, po pracy Madouas ruszył Alaphilippe, zyskując kilka metrów. Pojechali za nim Stuyven, Pidcock i Colbrelli. Po chwili obrońca tytułu “poprawił”, mając ze sobą Powlessa i Colbrellego. Grupka jednak nie współpracowała i kolarze za jej plecami mogli swobodnie dojeżdżać. Wszystko znów się połączyło.

17 km od mety Francuz szarpnął raz jeszcze i tym razem zdołał uciec. Ścigać go próbowali Stuyven, Powless, Nizzolo oraz Van Baarle. Przy wjeździe na ostatnie okrążenie Alaphilippe miał 10 sekund przewagi nad tą czwórką i 27 nad kolejną grupą.

Różnica się powiększała i gdy do mety zostało kilka kilometrów jasnym było, że tęczowa koszulka nie zmieni właściciela. Drugie miejsce, po finiszu z małej grupki zajął Van Baarle, a trzeci był Valgren. Kwiatkowski był 36. 46. miejsce zajął Cesare Benedetti.

To Top