Świat

Cesare Benedetti: “Dla mnie to naprawdę dużo emocji”

Cesare Benedetti
Cesare Benedetti / fot. zawodnik

Cesare Benedetti w niedzielę zadebiutował w barwach reprezentacji Polski podczas wyścigu ze startu wspólnego, którego stawką było mistrzostwo świata. Zawodnik BORA-hansgrohe specjalnie dla Kolarsko.pl podzielił się swoimi odczuciami.

34-latek skupiał się przede wszystkim na pracy na rzecz Michała Kwiatkowskiego. Ponad 260-kilometrowy wyścig ukończył na 46. pozycji, zaledwie kilka sekund za swoim liderem. Jazda w naszych narodowych barwach była dla niego wielkim przeżyciem.

“Ciężki dzień za nami” – zaczął swoje podsumowanie dla Kolarsko.pl Benedetti. “Pojechała ucieczka, ale od samego początku z tyłu było bardzo mocne tempo i sporo stresu w peletonie. Akcja zaczęła się na dobre bardzo wcześnie, bo już podczas pierwszej flandryjskiej rundy (180 km od mety – przyp.red.). Włochom udało się ją jednak dogonić” – analizował.

“Jechaliśmy tam bardzo mocno. Kiedy wróciliśmy do Leuven, to tempo było szalone jak w końcówce. Kiedy po raz drugi dojechaliśmy na większą rundę… to się porobiło. Zostałem na drugim sektorze bruku i potrzebowałem czasu żeby wrócić. Kiedy dojechałem do grupy Kwiatkowskiego, wszystko było już jasne. Odjechali najsilniejsi kolarze. Michał próbował. Może to nie był jego najlepszy dzień, ale walczył. Warto było szukać szansy i tak zrobił” – podkreślił.

Dla Cesare występ w Leuven w barwach Polski był wielkim przeżyciem, czego on sam nie ukrywał. “Dla mnie to naprawdę dużo emocji. W kadrze panowała bardzo fajna atmosfera. Jestem bardzo szczęśliwy. Wszystko było idealnie zorganizowane. Miło było tak po prostu wieczorem, po kolacji posiedzieć z kolegami z kadry i pogadać. Jestem wdzięczny” – mówił.

Popularne

To Top