Świat

Sam Bennett ma jechać wszystkie możliwe wyścigi. Lefevere: „Sam tego chciał!”

Sam Bennett
Sam Bennett / fot. Deceuninck - Quick Step

Najgorętsza saga tego sezonu, czyli konflikt Lefevere-Bennett znów się eskaluje. Tym razem szef zespołu, w odpowiedzi na zapowiedziany start Irlandczyka w Mistrzostwach Świata, zadeklarował, że sprawi, iż Bennett wystartuje we wszystkich możliwych wyścigach. Nazwisko zawodnika pojawiło się już na listach startowych Kampioenschap van Vlaanderen i Gooikse Pijl.

Wszystko wskazuje na to, że Sam Bennet, po raz pierwszy od Volta ao Algarve, wystartuje w barwach Deceuninck – Quick Step jeszcze w tym tygodniu. Drużyna umieściła go w swoich składach na Kampioenschap van Vlaanderen, który odbędzie się w piątek i Gooikse Pijl, który wystartuje w niedzielę. Oba wyścigi są klasy UCI 1.1. Rzecznik zespołu potwierdził, że drużyna oczekuje, iż zawodnik weźmie udział w obu imprezach.

Czteromiesięczna przerwa zawodnika była spowodowana kontuzją kolana, której prawdziwość Lefevere podważał przy okazji Tour de France, sugerując, że to strach przed porażką powstrzymuje Irlandczyka przed startem w Wielkiej Pętli. Od tego momentu rozpoczął się publiczny konflikt, którego kolejne epizody publikowaliśmy na łamach kolarsko.pl. Ostatnie doniesienia w tej sprawie dotyczyły faktu, iż Bennett wystatuje w Mistrzostwach Świata jako reprezentant Irlandii, co wzburzyło Lefevera, który upatruje w tym strategicznych i prawnych działań zawodnika, jako zabezpieczenie przed obcięciem pensji o połowę. Według niego, Bennett w ten sposób deklaruje gotowość do ścigania, aby udowodnić, że brak startów dla Deceuninck – Quick Step jest wyłącznie decyzją i intencją zespołu.

„Od teraz będzie jeździł w każdym wyścigu, w którym możemy go wystawić. W niedzielę wystartuje też w Gooik, we wtorek wystartuje w Vichte plus wszystko, co nastąpi później. Sam tego chciał. Nagle przykro mi, że Tour of Guangxi w Chinach został odwołany” – powiedział Lefevere dla Het Nieuwsblad, nawiązując do tego, że chiński wyścig, delikatnie mówiąc, nie ma dobrej reputacji wśród kolarzy. W książce „Anonimowy kolarz. Prawdziwe życie w zawodowym peletonie”, autor wspomina, że zawodnicy robią wszystko, żeby na ten wyścig nie pojechać, nawet „liżą sedesy”, aby złapać infekcję. To mówi wiele o intencjach Lefevere’a wobec Irlandczyka.

Rola Sama Bennetta na najbliższych zapowiedzianych wyścigach wciąż nie jest jasna. Wiadomo, że to Fabio Jakobsen będzie prowadził zespół w obu imprezach.

To Top