Świat

Vuelta a Espana 2021: zapowiedź 11. etapu

Miguel Angel Lopez
Miguel Angel Lopez / fot. Movistar

Drugą połowę hiszpańskiego wyścigu zaczynamy od doskonale znanej ścianki w Valdepenas de Jaen. Kto powtórzy sukcesy Purito Rodrigueza i Igora Antona?

Trasa 11. etapu Vuelta a Espana 2021

Etap teoretycznie pozbawiony większych i trudniejszych podjazdów, ale połączenie sporej ilości krótkich wspinaczek z wysoką temperaturą może sprawić, że na finałowej ściance w Valdepenas de Jaen niejednemu zawodnikowi nogi mogą odmówić posłuszeństwa.

Zanim jednak zawodnicy dotrą do decydującej końcówki do pokonania będzie także premia górska 2. kategorii na Puerto de Locubin. Na metę prowadzi zaś licząca niecałe 2 kilometry ścianka, a nachylenie miejscami przekracza tam 20%.

Faworyci 11. etapu Vuelta a Espana 2021

Za każdym razem gdy etap Vuelty kończył się w Valdepenas de Jaen o wygraną walczyła czołówka klasyfikacji generalnej. W wyścigu niestety nie jedzie już Alejandro Valverde, a wydaje się, że dzisiejszy odcinek byłby skrojony pod jednego z liderów Movistaru. Nie oznacza to jednak, że hiszpańska ekipa dziś jest bez szans na wygraną, bo póki co doskonały wyścig jedzie Enric Mas, a Miguel Angel Lopez wcale od Hiszpana nie odstaje. Dziś jednak stawiałbym, że nieco wyżej będzie filigranowy Kolumbijczyk.

Jeśli w przeszłości w tym miejscu wygrywali Igor Anton, Purito Rodriguez i Daniel Navarro to można śmiało zakładać, że dziś w grze także będą klasyczni górali. Idąc tym tropem w czubie powinni być także Giulio Ciccone, Aleksandr Vlasov i Romain Bardet, a jeśli miałbym na kogoś z tej trójki postawić to byłby to Włoch.

Każdej okazji na odrabianie strat muszą szukać zawodnicy Ineos Grenadiers, ale dziś chyba teren bardziej będzie sprzyjał Eganowi Bernalowi niż Adamowi Yatesowi. Pytanie jednak należy zadać o to czy forma będzie stała po stronie Kolumbijczyka, bo wydaje się, że zwycięzca Giro jest póki co lekko “al dente” w tym wyścigu i czeka na trzeci tydzień.

Nie bez szans będzie dziś także lider wyścigu, czyli Guillaume Martin. To, że Francuz jest świetnym góralem wiemy nie od dziś, ale wydaje się, że skoro dopiero co na jednym etapie zyskał trochę czasu to dziś równie dobrze może go trochę stracić. Czasu tracić zapewne nie będzie Primoz Roglic i nie zdziwię się, jeśli w końcówce Słoweniec ponownie ruszy do ataku. Tym razem nie ma zjazdu, więc ryzyko też mniejsze 😉

Całym sercem liczę dziś na przełamanie Mikela Landy, ale obawiam się, że Bask może być już przyspawany do Jacka Haiga, który jedzie doskonale i powoli trzeba go mocno brać pod uwagę przy walce o miejsca na podium. Jeśli ktoś z ekipy Bahrain Victorious mógłby się jeszcze dziś wplątać w walkę o czołowe miejsca to powinien to być Wout Poels.

Popularne

To Top