Świat

Tour de L’Avenir: To oni mogą błysnąć w przyszłości

Tobias Johannessen

Tobias Halland Johannessen został bohaterem tegorocznej edycji najbardziej prestiżowego wyścigu zawodników do lat 23 – Tour de l’Avenir i dołącza tym samym do wielu innych kolarzy, którzy wygrywali tę imprezę w XXI wieku (Denis Menchov, Bauke Mollema, Nairo Quintana, Esteban Chaves, Miguel Angel Lopez, Marc Soler, David Gaudu, Egan Bernal czy Tadej Pogacar). To tym samym drugie zwycięstwo norweskiego kolarza w historii tego wyścigu, a co ciekawe – drugie z rzędu, gdyż etapówkę w roku 2019 wygrał Tobias Foss (aktualnie zawodnik Jumbo – Visma). Niestety na starcie zabrakło Reprezentacji Polski.

Wyścig rozpoczęty prologiem zakończył się również wygraną Norwega Sørena Wærenskjolda (wygrał także 1 etap). Niestety, pierwsze etapy wyścigu były bardzo nerwowe, co doprowadziło do wielu kraks. Przedwcześnie swój wyścig musieli zakończyć faworyci imprezy m.in: Henri Vandenabeele, Juan Ayuso i Santiago Umba. Od 2 etapu inicjatywę w wyścigu przejęła reprezentacja Holandii, najpierw wygrywając jazdę drużynową na czas, a później dominując na płaskich odcinkach (3. i 5. etap wygrał Marijn van den Berg).

Na 4. etapie serię Holandii przerwali Brytyjczycy, a dokładniej Ethan Vernon. Szósty odcinek to pierwszy akt zmagań w bardziej górzystym terenie i na szczyt wracają Norwegowie. Na mecie dublet braci bliźniaków: wygrywa Anders, drugi jest Tobias (Halland Johannessen). Kolejnego dnia na kolarzy czekał słynny podjazd Grand Colombier i tutaj zadnych szans rywalom nie dał późniejszy zwycięzca imprezy, Tobias Halland Johannessen wyprzedzając Filippo Zanę o ponad minutę. Na 8. etapie znów równych sobie nie miał 22 – letni Norweg.

Ostatni dzień rywalizacji to fenomenalna akcja Hiszpana Carlosa Rodrigueza dająca zwycięstwo etapowe, a do wygranej w klasyfikacji generalnej zabrakło jedynie 7 sekund. Wyścig jak co roku ciekawy z ciekawymi trasami, lecz w tym roku wywoałał wiele negatywnych komenatrzy ze względu na start w imprezie kilku zawodników z kontraktami w WT (Ardila, Romo, Ayuso, Rodriguez). Sam jestem jednak zwolennikiem ścigania w imprezach U23 zawodników bez profesjonalnych kontraktów w grupach najwyższej ligi. Jeśli wyścig odbyłby się w zeszłym roku, to na starcie mógł pojawić się zwyciężca Tour de France, co samo w sobie jednak zabiera pewne okazje dla zawodników którzy tak naprawdę na tych wyścigach o ten kontrakt w WT walczą.

Zawodnici warci obserwowania (pomijając rocznik 1999):

Søren Wærenskjold (2000): Norweg w latach 2017 – 2018 był jednym z najlepszych Juniorów na świecie. Teraz potwierdza wielkie predyspozycje do walki w sprinterskich końcówkach, jak i czasówkach. Na Tour de l’Avenir wygrał dwa etapy. Kontrakt w grupie Uno-X Pro Cycling Team obowiązuje do końca 2023 roku.

Thomas Gloag (2001): Brytyjczyk aktualnie ściga się dla grupy Trinity Racing. W zeszłym roku objawił się światu świetnie pomagając na górskich odcinkach Giro U23 Tomowi Pidcockowi. Teraz może jeździć na swoje konto co potwierdził 4 miejscem na Giro U23. Na “młodzieżowym Tour de France” był w czołówce, ale niestety nie ukończył ostatniego etapu. Wiele wskazuje na to ze w kolejnych latach możemy zobaczyć go w INEOS.

Arnaud De Lie (2002): Belg to brązowy medalista Mistrzostw Europy Juniorów z roku 2020. W tym sezonie jako pierwszoroczny “Orlik” wygrywał już etapy Tour Alsace. Podczas startu w Tour de l’Avenir meldował się w czołówce sprinterskich odcinków. Od przyszłego sezonu kolarz Lotto Soudal.

Gianmraco Garofoli (2002): Włoch zapowiada się szczególnie jako świetny kolarz klasyczny, ale potrafiący również dobrze pojechać w terenie górskim. Po sukcesach juniorskich trafił do ekipy Development DSM gdzie potwierdza wielki talent w tym roku wygrał etap i był drugi w KG wyścigu Valle d’Aosta. Spodziwajmy się go już niedługo w pierwszej drużynie DSM.

Axel Laurence (2001): Francuz mający predyspozycję na świetnego “klasykowca” już w przyszłym sezon wielu kibiców chciało go zobaczyć w drużynie Deceuninck – Quick Step. 20 – latek jednak podpisał dwuletni kontrakt z B&B Hotels.

Hugo Toumire (2001): Kolejny Francuz, tym razem mający większe prodyspozycję do jazdy w górach. W tym sezonie na 5. miejscu kończył Tour de Sevoie Mont Blanc jak i Tour de l’Avenir. Od przyszłego sezonu zawodnik Cofidisu.

Georg Steinhauser (2001): Niemiec, syn byłego zawodowca Tobiasa (5. na MŚ w Plouay 2000). Steinhauser Junior światu objawił się wygrywając górski wyścig dla Juniorów Ain Bugey Valromey Tour. Po słabym sezonie 2020 zaczyna udowadniać ze ma wielki talent. Wygrał etap w Valle d’Aosta i zajął 9. miejsce na Tour de l’Ain. Na przyszły sezon łączony z drużyną Eolo – Kometa.

Igor Arrieta (2002): Hiszpan syn byłego zawodowca Jose Luisa (zwycięzca etapowy Vuelta a Espana). Po sukcesach w Juniorach szybko przerzucił się na dobry poziom w kategorii U23. Wszystko wskazuje na to ze już niedługo zobaczymy go w drużynie Kern Pharma.

Martin Messner (2000): Austriak to rewelacja tegorocznej edycji Tour de l’Avenir (6 miejsce). Kolarstwo zaczął uprawiać dopiero w 2018 roku, wcześniej grał w piłkę nożną. Jego ojciec był natomiast triathlonistą. Czyżby kolejny wielki talent wywodzący się z innej dyscypliny sportu? Aktualnie zawodnik grupy WSA KTM Graz.

Przygotował Łukasz Sokół

To Top