Świat

Vuelta a Espana 2021: Storer podbija Balcon de Alicante

Team DSM

Australijczyk Michael Storer z ekipy Team DSM wygrał 7. etap Vuelta a Espana. Liderem pozostał Primoz Roglic.

Piątkowy etap był pierwszym poważnym wyzwaniem w górach. Na zawodników czekało sześć górskich premii, a na metę wiódł podjazd na Balcon de Alicante.

Od początku etapu nie brakowało chętnych do ataków, ale peleton nie chciał odpuścić żadnego odjazdu, głownie ze względu na Jeffersona Cepedę (Caja Rural), który tracił w generalce niecałe 3 minuty do Roglica. Na szczycie Puerto de Llacuna jako pierwszy zameldował się Jack Haig (Bahrain Victorious) przed Pawłem Siwakowem (Ineos Grenadiers) i Seppem Kussem (Jumbo-Visma). Na zjazdach jednak wszystko się połączyło i walka o zabranie się do ucieczki rozpoczęła się na nowo.

W drodze na Puerto de Benilloba na przedzie znalazło się początkowo sześciu zawodników, a za nimi ponad dwudziestoosobowa grupa pościgowa. Tuż przed górską premią wszystko się połączyło i po tym jak Romain Bardet (Team DSM) zameldował się jako pierwszy na szczycie na czele mieliśmy 29 zawodników.

Peleton niezbyt skłonny był do zdecydowanego pościgu, a na pracę na czele zdecydowana była w zasadzie tylko ekipa Jumbo-Visma. To poskutkowało tym, że liczna ucieczka uzyskała ponad 4 minuty przewagi i przez dłuższy czas na etapie brakowało ciekawszych wydarzeń.

Niecałe 50 kilometrów przed metą paskudną kraksę miał Alejandro Valverde i jeden z liderów Movistaru nieco później musiał się niestety wycofać z dalszej rywalizacji. Na czele w tym czasie znajdowała się trójka zawodników: Lawson Craddock (EF Education-Nippo), Siwakow oraz Michael Storer (DSM). Ich przewaga nad resztą ucieczki wynosiła kilkadziesiąt sekund, a peleton do prowadzącej trójki tracił niecałe 5 minut na początku podjazdu pod Puerto de Tibi.

Po premii rozpoczęły się próby przeskoku do czołówki. Tempa nie wytrzymał Craddock, a do Siwakowa i Storera doskoczyli Carlos Verona (Movistar) oraz Andreas Kron (Lotto Soudal). Gdy do mety pozostało niecałe 5 kilometrów Verona próbował zaatakować, ale jego szarżę skontrował Storer i oderwał się od pozostałych zawodników.

Wypracowanej przewagi Storer nie stracił już do samej mety i tym samym mógł cieszyć się z etapowego zwycięstwa. Drugi na kreskę wpadł Verona, a trzeci zameldował się Siwakow. Grupa faworytów mimo kilku prób ataków nie porwała się na ostatnim podjeździe i Primoz Roglic utrzymał prowadzenie w wyścigu.

To Top