Świat

Pech Mai Włoszczowskiej na mistrzostwach Europy. Była duża szansa na medal

Maja Włoszczowska
Maja Włoszczowska - fot. Kross Racing Team

Maja Włoszczowska przez połowę wyścigu mistrzostw Europy w serbskim Novym Sadzie jechała w czołówce i miała szansę na medal. Niestety, na przeszkodzie stanęło jej rozbite szkło.

– “Wreszcie fajny wyścig w moim wykonaniu, pierwszy rząd, dobry start i jazda w czołówce. Ba! Jazda po medal mistrzostw Europy. Niestety, w połowie wyścigu najechałam na rozbite szkło na trasie. Sporo organizatorzy uprzątnęli, ale niestety nie wszystko – wyjaśniała Włoszczowska po zakończeniu rywalizacji. W boksie Hubert Grzebinoga i Przemysław Gierczak ekspresowo wymienili koło, ale z trzeciej pozycji Polska spadła na 12-13 miejsce.

Wcześniej jechała bardzo dobrze. Wraz z kilkoma innymi zawodniczkami dogoniła na pierwszym okrążeniu czteroosobową czołówkę, a potem nawet odjechała wraz z Anne Terpstrą i Pauline Ferrand-Prevot. Ta akcja została jednak skasowana. Akurat gdy Włoszczowska miała problemy, kolejny atak przeprowadziła obecna mistrzyni świata. I to właśnie ona na mecie mogła cieszyć się ze złota, broniąc tym samym tytułu sprzed roku. Druga, z ponad minutą straty, była Holenderka Anne Terpstra, a trzecia jej rodaczka – Anne Tauber. Włoszczowska ukończyła wyścig na ósmym miejscu.

– “Jestem dumna z mojej jazdy oraz całej polskiej drużyny (wybaczcie, że byłam nerwowa w trakcie wyścigu), ale oczywiście smutek jest przeogromny. Miło byłoby jednak na koniec kariery jeszcze na podium mistrzostw Europy stanąć” – podsumowała Włoszczowska.

Paula Gorycka zajęła 23. miejsce, Katarzyna Solus-Miśkowicz – 27., a Aleksandra Podgórska – 37. miejsce.

W wyścigu elity mężczyzn triumfował Lars Forster, który miał minimalną przewagę nad resztą stawki. Na ostatnich metrach srebro zapewnił sobie Sebastian Fini Carstensen, a brąz – Filippo Colombo. Tuż za nimi na metę wjechali Martins Blums i Simon Andreassen. Bartłomiej Wawak był 16., Filip Helta – 33, a Krzysztof Łukasik – 35.

Popularne

To Top