Świat

Volta a Portugal 2021: Murphy na solo

Wikimedia

Kyle Murphy z ekipy Rally Cycling po ataku z ucieczki był najszybszy w Castelo Branco. Liderem pozostał reprezentant gospodarzy Rafael Reis (Efapel).

Mając na uwadze charakterystykę Portugalii trudno mówić o łatwych etapach. Trzeci dzień walki to ponownie pagórkowaty teren i krótki podjazd na metę, który jednak nie jest był wymagający. Jeśli w tym wyścigu mieli się pokazać sprinterzy to w zasadzie jedna z niewielu okazji była właśnie dziś.

Dość szybko po starcie do ataku ruszyła trójka zawodników ze sporymi stratami w klasyfikacji generalnej: Kyle Murphy (Rally Cycling), Marvin Scheulen (LA Alumínios) oraz Andrew Turner (SwiftCarbon). Peleton dosyć spokojnie podszedł do prowadzącej trójki dając im w pewnym momencie uciec na blisko 8 minut.

W drugiej części etapu główna grupa zabrała się solidnie do pracy i dosyć szybko zaczęła odrabiać straty. Na przestrzeni godziny harcownicy stracili ponad blisko 5 minut ze swojej przewagi i 20 kilometrów przed końcem etapu mieli już tylko 2 minuty i 45 sekund straty. Na podjazdach walczył Scheulen, który po dzisiejszym dniu objął prowadzenie w klasyfikacji górskiej.

10 kilometrów przed metą w Castelo Branco peleton wciąż tracił ponad minutę, a na samotny atak po etap zdecydował się Murphy. Amerykanin idealnie wybrał moment do zostawienia rywala i samotnie dotarł na metę z przewagą kilkunastu sekund nad przerzedzonym peletonem. Kilka sekund stracił dziś lider wyścigu Rafael Reis (Efapel), ale mimo tego wciąż utrzymał się na prowadzeniu z przewagą 13 sekund nad kolegą z grupy Urugwajczykiem Moreirą.

To Top