Świat

Clasica San Sebastian 2021: Zapowiedź

Julian Alaphilippe
Julian Alaphilippe / fot. Deceuninck - Quick Step

Wydaje się, że ledwie kilka dni temu zakończył się Tour de France, a już za nami kolarskie emocje związane z Igrzyskami Olimpijskimi. Na horyzoncie też kolejna etapówka World Touru, czyli Tour de Pologne. Zanim jednak światowy peleton zjedzie do Polski będzie ścigać się po baskijskich hopkach podczas Clasica San Sebastian.

Trasa Clasica San Sebastian 2021

Charakterystyka ścigania w prowincji Gipuzkoa od lat jest niezmienna i praktycznie co roku dostarcza sporo emocji. Dużym plusem jest także fakt, że wielu zawodników po niedawnym Tour de France jest wciąż w dobrej dyspozycji, a to otwiera znacznie szerzej listę potencjalnych faworytów.

Dystans wyścigu ze startem i metą w San Sebastian to 223 kilometrów, a na trasie organizatorzy umiejscowili 6 kategoryzowanych podjazdów, choć generalnie wspinania będzie znacznie więcej. W początkowej fazie do podjechania będzie m. in. Urraki, które liczy sobie ponad 8,5 km o średnim nachyleniu 6,8%.

Główne wydarzenia dnia powinny zacząć się dziać ok. 70 kilometrów przed metą, gdy zawodnicy zmierzą się na Jaizkibel. Jedna z wizytówek wyścigu w Kraju Basków to wspinaczka o długości niemal 8 kilometrów o nieco przekłamanym średnim nachyleniu 5,5%, bo podjazd dzieli się na dwie części z gradientem oscylującym w okolicach 7-9%. Tuż po nim nastąpi poprawka na ścianie Irlaitz – ponad 10% średniego nachylenia na niecałych 4 km.

Krótki płaski odcinek poprzedzi decydującą wspinaczkę tego dnia, czyli Alto de Murgil. To ponownie ponad 10% nachylenia, ale tym razem już na tylko 2 kilometrach. Do mety ze szczytu ostatniego kategoryzowanego podjazdu pozostanie już tylko szalony zjazd w kierunku San Sebastian i finałowe 3 kilometry po płaskim.

Faworyci Clasica San Sebastian 2021

Nie brakuje mocnych nazwisk na liście startowej, ale mając na uwadze trasę to najwięcej szans powinien mieć Julian Alaphilippe. Mistrz świata będzie miał także wsparcie w postaci Mattii Cattaneo oraz Jamesa Knoxa, którzy w górach także świetnie się odnajdują.

Głównymi rywalami Francuza najpewniej będą rozpoczynający drugą część sezonu Egan Bernal oraz prezentujący się z doskonałej strony podczas Tour de France Bauke Mollema. Zarówno ekipa Ineos-Grenadiers, jak i Trek-Segafredo są w o tyle dobrej sytuacji, że gdy ich docelowi liderzy zawiodą to będą mogli stawiać na takich zawodników jak Dani Martinez, Adam Yates, Giulio Ciccone i Enzo Nibali.

O dobry wynik zapewne będzie chciał powalczyć drugi zawodnik Tour de France. Jonas Vingegaard będzie jedynym zawodnikiem z “pudła” Wielkiej Pętli jakiego zobaczymy w Kraju Basków i wydaje się, że na podjazdach będzie musiał sobie radzić podobnie jak w Tour de France, bo mając na uwadze nazwiska w ekipie Jumbo-Visma to Duńczyk będzie musiał znów radzić sobie sam.

Jeśli w czołówce do ostatniego podjazdu pozostanie Matej Mohoric to nie można wykluczyć, że Słoweniec będzie chciał atakować na zjeździe prowadzącym do mety. Ta fraza staje się powoli tak powszechna jak ataki Nibalego na zjeździe z Poggio, ale trzeba przyznać, że Mohoricowi nie brakuje odwagi, umiejętności, a mając w pamięci dwa etapowe skalpy w Tour de France – także formy. W drużynie zapewne mocno liczą także na dobry wynik Marka Paduna, który błysnął podczas Criterium du Dauphine.

O czołowe miejsca mogą zawalczyć także dwaj kolarze UAE-Team Emirates. Po stronie Diego Ulissiego stoi zapewne niebagatelne doświadczenie w tego rodzaju wyścigach, ale kto wie, czy wyżej nie będzie jednak rewelacyjny 18-latek Juan Ayuso. Młody Hiszpan niedawno wygrał Giro Ciclistico d’Italia, a przed kilkoma dniami był 2. w Ordiziako Klasika, gdzie przegrał tylko z Lulu Sanchezem.

Nie powinniśmy dziwić się, jeśli do ostatniego podjazdu w grze będą także Ruben Guerreiro (EF-Nippo), Wilco Keldermann, Patric Konrad (Bora-hansgrohe) czy Simon Yates (BikeExchange).

Popularne

To Top