Świat

Primoż Roglić: “Nie miałem nic do stracenia”

Primoż Roglić
Primoż Roglić / fot. Jumbo-Visma

Primoż Roglić w bardzo przekonującym stylu sięgnął po złoty medal igrzysk olimpijskich w jeździe indywidualnej na czas. Słoweniec w piękny sposób powetował sobie w ten sposób niepowodzenie na trasie Tour de France i przedwczesne pożegnanie z wyścigiem. “Nie miałem nic do stracenia” – mówił na mecie.

“Rogla” prowadził już na półmetku dystansu, lecz wtedy jego przewaga nad pozostałymi rywalami była stosunkowo niewielka. Popisał się jednak znakomitą umiejętnością odpowiedniego rozłożenia sił i na drugim “kółku” położył przeciwników na łopatki.

“Dałem z siebie wszystko. Poszedłem na całość od samego startu, a potem walczyłem o każdy kilometr. Cała praca, którą włożyliśmy w ten dzień się opłaciła” – mówił na gorąco, cytowany przez “Cyclingnews”. W piękny sposób wypowiedział się także na temat swoich wcześniejszych niepowodzeń.

“Trudno trzymać głowę w górze, gdy sprawy nie układają się tak, jak sobie wymarzyłeś. Ciężko jednak pracowałem i zawsze wierzyłem” – wyznał.

To Top