Świat

Mistrzyni olimpijska… przegapiona przez rywalki

Anna Kiesenhofer (Austria) została sensacyjną mistrzynią olimpijską w wyścigu ze startu wspólnego. Druga na mecie Annemiek Van Vleuten (Holandia) na finiszu cieszyła się, jakby sięgnęła po złoto, gdyż… nie wiedziała, że ktoś jeszcze był przed nią.

Przez kilkadziesiąt sekund Holenderka celebrowała swoje, jak myślała, zwycięstwo. Szybko zrozumiała jednak, że ona i koleżanki kompletnie przegapiły jadącą samotnie z przodu Austriaczkę, która odniosła życiowy sukces i zaskoczyła wszystkie rywalki, choć nie ma nawet zawodowej ekipy.

“Nie wiedziałam, że przed nami jeszcze ktoś jest. Kiedy dogoniłyśmy Annę Plichtę i Omer Shapirę myślałam, że jedziemy po złoto. Pomyliłam się” – mówiła, cytowana przez holenderskie media.

Jak to możliwe? Na wyścigu olimpijskim nie jest dozwolone korzystanie z radia, więc trzeba wnikliwie śledzić sytuację na trasie, co bywa bardzo trudne. Także i tym razem zawodniczki zwyczajnie się pomyliły, dzięki czemu mogła napisać się piękna, olimpijska historia.

Popularne

To Top