Świat

Tour de France 2021: Zapowiedź 21. etapu

Mark Cavendish
Mark Cavendish / fot. Deceuninck - Quick Step

Już w niedzielę na Polach Elizejskich zakończy się 108. edycja Wielkiej Pętli. Chociaż większość kart jest już rozdana, emocje podgrzewać będzie walka Marka Cavendisha o utrzymanie zielonej koszulki, a przede wszystkim – o pobicie rekordu Eddy’ego Mercxa.

Trasa 21. etapu Tour de France

“Etap Przyjaźni” tradycyjnie już zakończy zmagania zawodników na Polach Elizejskich. To już 47 raz z rzędu, kiedy meta ostatniego etapu ulokowana jest właśnie w tym miejscu.

Kolarze wystartują z Chatou i będą mieli do pokonania trasę o długości 108,4 km, a zmagania rozpoczną na nieco pofałdowanym początku, gdzie na 7,4 kilometrze ulokowana jest premia górska czwartej kategorii. Podjazd Côte des Grès ma 1,9 km długości ze średnim nachyleniem 5.2%, a zwycięzca tej premii będzie mógł liczyć na jeden punkt w klasyfikacji górskiej. Nie wpłynie to jednak na zmiany w tym rankingu, bowiem Tadej Pogačar dysponuje aż 19 punktami przewagi nad zajmującym drugą lokatę Wouterem Poelsem.

Na 42,3 kilometrze zawodnicy wjadą do Paryża i rozpocznie się niemal całkowicie płaska część wyścigu, z ośmioma okrążeniami na Polach Elizejskich. Po trzecim okrążeniu, a dokładniej na 68,3 kilometrze, organizatorzy zaplanowali ostatni lotny finisz w tegorocznym Tour de France.

Faworyci 21. etapu Tour de France

Klasyfikacja generalna i górska nie dostarczy już kibicom zaskoczeń. Zwycięstwo w Klasyfikacji Generalnej symboliczną lampką szampana celebrować będzie Tadej Pogačar, a mogłaby mu w tym przeszkodzić jedynie katastrofa. Nawet w tak mało prawdopodobnym scenariuszu, w którym Słoweniec uległby wypadkowi, jest raczej pewne, że pozostali zawodnicy liczący się w klasyfikacji generalnej, poczekaliby na powrót żółtej koszulki na trasę.

Najwięcej do ugrania na etapie ma oczywiście Mark Cavendish, który na Polach Elizejskich ma dwa niezwykle ważne zadania: utrzymać zieloną koszulkę i pobić rekord 34 zwycięstw etapowych Eddy’ego Mercxa. Co ciekawe, rekordzistą spośród zwycięzców “Etapów Przyjaźni” na Polach Elizejskich jest właśnie „Manxman”, z wynikiem 4 wygranych (2009-2012).

Czy doświadczenie na Champs-Élysées pomoże zrealizować oba cele Cavendisha? Na tej drodze może stanąć równie zdeterminowany Jasper Philipsen (Alpecin-Fenix), który wciąż ma do pomocy aż pięciu kolarzy w swojej drużynie, a także Michael Matthews (BikeExchange), który w Klasyfikacji Punktowej traci do Cavendisha 35 punktów. Zwycięstwo etapowe (warte 50 punktów) mogłoby sprawić, że Matthews przejmie maillot vert, dlatego „Manxman” może zaciekle walczyć z Matthewsem na lotnym finiszu (20 punktów), aby ugruntować swoją pozycję lidera Klasyfikacji Punktowej jeszcze przed finałowym sprintem.

Niewielu już zostało sprinterów, czy choćby szybkich kolarzy w stawce, dlatego z mieszanymi uczuciami można typować jeszcze Andre Greipel’a (Israel Start-Up Nation), który właśnie ogłosił zakończenie kariery, więc zwycięstwo na Polach Elizejskich mogłoby być wspaniałym ukoronowaniem wieloletniej kariery sportowej. Wśród faworytów można wymienić jeszcze Wouta van Aerta (Jumbo-Visma), który udowodnił już, że potrafi wygrywać z klasycznymi sprinterami na finiszu, a także Sonny’ego Colbrellego (Bahrain Victorious).

Szerokie ulice Champs-Élysées sprzyjają klasycznym pociągom sprinterskim, dlatego możemy się spodziewać rozprowadzania zawodników do ostatnich metrów i krótkiego, agresywnego finiszu.

Róża Skiedrzyńska

To Top