Świat

Tour de France 2021: zapowiedź 18. etapu

ASO / Pauline Ballet

Finałowa batalia w górach. Ostatnie dwie pirenejskie wspinaczki. Na podjazdach pod legendarne Tourmalet oraz Luz Ardiden górale mają okazję na przeprowadzenie ostatniej szarży, bo ostateczne rozstrzygnięcia zapadną na czasówce.

Trasa 18. etapu Tour de France 2021

Dosyć kompaktowy odcinek zamknie kilka dni gonki po Pirenejach. Z Pau do Luz Ardiden jest niecałe 130 kilometrów, ale gdy podzielimy dzisiejszy etap na pół to w jego drugiej części podjazdy liczą aż 30 kilometrów. Ale co zanim dotrzemy do Tourmalet?

Po starcie dość szybko, bo na 10 kilometrze jest górska premia 4. kategorii i zapewne tutaj rozegrana zostanie walka o zabranie się do ucieczki. 45 kilometrów później na Cote de Loucrup ponownie będzie górska premia 4. kategorii, a po niej zacznie się właściwa część 18. etapu.

Od lotnej premii w Pouzac droga będzie wiodła nieustannie w górę i z wysokości 514 m n.p.m. aż do szczytu Col du Tourmalet na 2115 m. Mimo tego, że sama górska premia liczy sobie 17 kilometrów wspinaczki o średnim nachyleniu 7,3% to łącznie w górę będzie o podjechania ponad 30 kilometrów.

Po zjeździe z Tourmalet na kolarzy będzie czekać ostatni podjazd tegorocznej Wielkiej Pętli – wracające na Tour de France po 10 latach Luz Ardiden. W 2011 roku triumfował tu Samuel Sanchez, a w 2003 roku pamiętną kraksę na tym podjeździe miał Lance Armstrong, kiedy zahaczając o czapkę jednego z kibiców przewrócił się wraz z Ibanem Mayo. Dość historii, pora na teraźniejszość – walkę w górach zakończy 13,3 km podjazdu na górską premię poza kategorią o średnim nachyleniu 7,4%.

Faworyci 18. etapu Tour de France

Nie ma co się silić i próbować wymyślać kwadratowego koła. Na wczorajszym etapie poznaliśmy najmocniejszą trójkę w górach w trzecim tygodniu, choć to ostatecznie Pogacar dołożył Vingegaardowi i Carapazowi kilka sekund to jutro role mogą się nieco zmienić – tak, Ekwadorczyk oraz Duńczyk są w stanie zawalczyć o etapowy sukces. Może to bardziej być kwestią tego, że lider wyścigu im niejako na to pozwoli, ale…może i Słoweniec pokaże ludzką twarz 😉

Różnice w czołówce są już na tyle duże, że można też spodziewać się jakiejś “samobójczej misji” kogoś z miejsc 5-10. Wczoraj bardzo dobrze pojechali Ben O’Connor, Wilco Kelderman oraz Pello Bilbao i nie wykluczam, że mogą spróbować dość wczesnego ataku na ostatnim podjeździe – raczej celem wygrania etapu, a przy okazji podskoczenia nieco w generalce.

Rozczarowali za to Rigo Uran oraz Enric Mas. Kolumbijczyk wydawał się być na najlepszej drodze do podium, ale zdaje się, że ten cel odjechał wraz z Carapazem i Vingegaardem podążającymi za atakiem Pogacara. Hiszpan natomiast cały wyścig jedzie nieco poniżej oczekiwań i nawet jeśli chciałby powtórzyć zeszłoroczne 5. miejsce w Wielkiej Pętli to musiałby również atakować wcześnie i zyskać sporo przewagi od początku podjazdu.

Atakować muszą też Wout Poels, Nairo Quintana oraz Mike Woods. Cała trójka dzielnie walczyła na przestrzeni całego wyścigu ubarwiając rywalizację o koszulkę w grochy, ale…podwójnie punktowana premia na mecie zdaje się dawać dużą szansę Tadejowi Pogacarowi na zgarnięcie trzeciej koszulki (poza żółtą i białą) i uprzedzenie całej wymienionej powyżej trójki na samym końcu rywalizacji w górach.

To Top